W ramach przerwy od gonienia z PLem zdecydowałam że tym razem wrócę do przerabiania zdjęć. Znalazłam dwie zimowe, bardzo klimatyczne fotki i stwierdziłam że tym razem wypadałoby coś z nimi zrobić. Wyzwanie w Scrapkach okazało się idealne- mapka Nats od razu wpadła mi w oko do tego stopnia, że nie miałam ochoty zmieniać w niej absolutnie nic :)
Wyszło może mało kolorowo, ale jakoś wyjątkowo mam ostatnio ochotę na clean&simple ;) Scrap leci na wyzwanie, jeśli macie ochotę obejrzeć inspiracje, albo dowiedzieć się więcej o wyzwaniu, zapraszam do kliknięcia w obrazek poniżej :)
Dajcie mi znać czy podobają się Wam takie "puste" scrapy i zapraszam za kilka dni na następną dawkę koszulek ;)
Październik chyba będzie dla mnie miesiącem robienia dziwnych kartek. Dziwnych nie dlatego że tematy są dziwne (tematy są świetne, szczególnie ten!), tylko dziwnych dlatego, że z reguły nie robię kartek jak nie mam ich komu dać. Ta na pewno znajdzie właściciela... a jak nie, to zagości u mnie :D
Z Hogwartu wzięłam oczywiście barwy- czerwień i żółć z barw Gryffindoru, plus dynia (sok z dyni, kto czytał ten wie :D) Tym razem nie ma kwiatków, ale chciałam dorzucić tu trochę Zakazanego Lasu, więc wykrojniki i listki chyba spełniają swoje zadanie :)
To jak, podoba Wam siÄ™ Hogwart w moim wydaniu?
Kartkę zgłaszam do wyzwania Diabelskiego Młyna :)
Cześć :) Ostatnio nie robiłam za dużo LO, czy to ze względu na zbyt mało czasu, lenistwo stosowane czy kolejny wyjazd na drugą stronę kraju. Za to dzisiaj zdecydowałam się wrócić do tej formy, ponieważ odgrzebałam w zapasach fotkę z pewnego bardzo spokojnego wieczorku :)
Projekt zgłaszam do wyzwań: Kartka z kalendarza dla Fifi Rifi na sierpień (klikamy w banerek żeby przenieść się na stronę wyzwania)
Leci też na pierwsze wyzwanie do Niekartkowo, praca robiona do mapki (u mnie jest dodane też trochę pierdółek po boku, bo scrap wydawał się zbyt pusty)
Na koniec praca poleci jeszcze do wyzwania w Szufladzie "Pastele" u mnie jedyne nie pastelowe są chyba czarne napisy i ewentualnie liście na zdjęciu, ale raczej nie zajmują więcej niż 10% pracy :)
To tyle na dzisiaj :) Mam nadzieję że LO's przypadnie Wam do gustu, żeby nie było że wyszłam z wprawy po pół roku odstawienia tej formy na bardziej niż bardzo boczny tor :P Do zobaczenia!
Cześć :) Dzisiaj nadrabiam z dość starą już pracą, czyli LO, które powstało na jedno ze Zlotowych wyzwań. Jakoś mi się zawieruszyło i kompletnie zapomniałam że je mam :)
Jedyna wytyczna dotyczyła wykorzystania w pracy czterech zdjęć. Długo nie wiedziałam jak ugryźć ten temat, szczególnie że mój foto zapas nie był wtedy zbyt pokaźny... W końcu wpadłam na pomysł, żeby stworzyć pracę na temat moich ukochanych rzeczy. Natomiast trochę nie przemyślałam kompozycji i... cóż, miłość do mojego Lubego znalazła się niżej niż miłość do jedzenia czy do mojego psa. Cóż, bywa i w tę stronę :D
Przyznaję że bardzo rzadko robię boksy, ale ostatnio miałam na prawdę dobry powód :) Z okazji ślubu powstał bardzo jasny, elegancki exploding box z tekturkowym środkiem- zaczynam się zastanawiać nad nowymi wykrojnikami, ale póki co chyba jeszcze sobie na nie poczekam :)
Torcik na środku po raz kolejny został zmajstrowany za pomocą połączenia papierów i pasty strukturalnej dla nadania efektu kremu/śmietany, a dodatkowo dorzuciłam jeszcze białe różyczki i perełki w płynie. Papiery to UHK, na razie w dalszym ciągu Mushrooms :)
To tyle ode mnie na dzisiaj :) Box leci na wyzwania do Agnieszki na pierwsze wyzwanie (standardowo klikamy w banerek żeby przenieść się na stronę wyzwania):
Do Namaste na wyzwanie ślubne (o, tutaj majcie link to wyzwania KLIK!, a poniżej banerek do sklepu, który działa tak samo jak powyższy)
Oraz do Dream Craftu na wyzwanie 'I ślubuję Ci..." :) Również wystarczy kliknąć poniżej aby przenieść się na stronę wyzwania :) To tyle ode mnie, do zobaczenia niedługo :)
Cześć :) Kartkowy szał z jakiegoś powodu mi nie odpuszcza (może to dlatego że sesja idzie i jakoś ciężko mi się zabrać za większy projekt) i dlatego mam dzisiaj dla Was zupełnie nowy kartkowy twór :) Tym razem wyszło mi męsko, urodzinowo i craftowo- mam nadzieję że spodoba się nowemu właścicielowi :)
Wierzcie mi lub nie, ale poza tym że ta kartka sprawiła mi mnóstwo radości, to jeszcze zrobienie jej zajęło... niecałą godzinę, łącznie ze sprzątaniem biurka. Tak długo chodził już za mną męski wzór, że chyba po prostu wiedziałam czego oczekuję od tej kartki i zrobienie jej polegało tylko na sklejeniu ze sobą elementów :) Bardzo lubię takie projekty, gdzie w sumie żaden element nie jest zbędny :)
Ponieważ praca jest mocno postarzona i inspirowana moadbordem (kolory, połączenie różu z brązem, trybiki), leci na wyzwanie do Retro Kraft Shopu (więcej o wyzwaniu można poczytać po kliknięciu w banerek),
oraz ma w sobie 5 elementów z wyzwania Diabelskiego Młyna (sznurek, brąz, prostokąt, koło, wstążka), więc zawita i tam :) Tutaj również możecie przenieść się na stronę wyzwania po kliknięciu poniżej.
Cześć! Na blogu Projekt Plannera nowe wyzwanie, w którym mogą wziąć udział nawet osoby scrapujące mało bądź... wcale :) Wystarczy pokazać swoją własną kolekcję notesów i pochwalić się jaką kolekcję udało się Wam zgromadzić. Prawda że łatwe? W takim razie wyciągamy swoje notesy i śpieszymy się ze zgłoszeniem, bo zostały już tylko dwa dni :)
Okej, moja kolekcja nie wydaje się być zbyt obszerna czy pokaźna, ale stwierdziłam że zamiast wyciągać wszystko z szaf i zastanawiać się czy niektórych nie powinnam już się pozbyć, wyciągnęłam po prostu te które uwielbiam i z których wciąż korzystam :)
1. SMASHe- okej, nie są to notesy w pełnym tego słowa znaczeniu, ale jak najbardziej nadają się do jurnalingów i wszelkiego rodzaju artystycznego wyżywania się. Uwielbiam je, uzupełniam już od roku i nie zapowiada się żebym miała przestać. Mój scrapowy must have :)
























































