kartki

Sarmacka kartka na 70 urodziny

13:52

Kartka powstała na siedemdziesiąte urodziny mojego dziadka- który mimo że urodzony w XX wieku nadal ma w sobie coś z duszy sarmackiej właśnie :) Początkowo ciężko mi było znaleźć coś co jednoznacznie kojarzyło mi się z dziadkiem (i jednocześnie mogłabym przelać na kartkę) ponieważ jako tako dziadek nie ma zainteresowań które mogłabym wykorzystać.
W końcu wybrałam dwa kolory przewodnie- beż i czerwień ze względu na kolory jakie wybrał dziadek remontując salon. Banalne? Być może, ale myślę że te odcienie nie są przypadkowe i dziadek wybrał je kierując się nie tyle gustem, ile patriotyzmem (i babcia po prostu nie zgodziła się na czystą biel, a wolała cieplejszy beż :D).





 No cóż, żywiÄ™ tylko nadziejÄ™ że dziadkowi karteczka siÄ™ spodobaÅ‚a :) WyglÄ…daÅ‚ na dość zadowolonego kiedy jÄ… ode mnie przyjmowaÅ‚ (babcia nie wiedzieć czemu byÅ‚a dość sceptyczna kiedy usÅ‚yszaÅ‚a że sama jÄ… zrobiÅ‚am :D) i mam nadziejÄ™ że chociaż przez chwilÄ™ posÅ‚uży jako ozdoba na komódce. 

Jak widać wyżej, nie miałam dobrego światła przy robieniu tych zdjęć, ale mam nadzieję że kolory nie wyszły zbyt przekłamane... Następne fotki postaram się wrzucić robione już w świetle dziennym :)


halloween

StraszÄ…ca karteczka

15:49

Z okazji Halloween życzę wszystkim dużo słodyczy, zero psikusów i jak najstraszniejszej dyni w domu :) Więc po raz kolejny halloweenowa stylizacja, tym razem strasząca kartka :)


Co tym razem wykorzystaÅ‚am? Obiecany wykrojnik brzegowy, odgrzebany stempelek (widoczny w prawym górnym rogu), znów sodowe gwiazdki i ikropkowe zamczysko :) Do tego pÅ‚aski rzemieÅ„ który zwykle sÅ‚uży mi do majstrowania bransoletek tym razem robi za podstawÄ™ zameczku :) 
 



halloween

Halloweenowe przygotowania

02:30

Zostały już tylko trzy dni do halloween, a to oznacza że trzeba się zabrać za przygotowywanie świątecznych dekoracji :) Kurdupel oczywiście pięć pieczeni na jednym ogniu, więc skoro doniczkowe wyzwanie podpatrzył, to oczywiście trzeba je było zrobić na halloweenowo- więc z wiedźmami :)

 


Wiedźmy dorwałam jak zwykle w ikropce :) Sklepik maluteńki, całkiem niedawno zresztą otwarty, a tekturek ma dużo, ładnych i... tanich. Tylko asortyment widać jeszcze niewielki :) Chrapkę mam na ich tekturki, więc to nie będzie jedyna halloweenowa praca z ich wzorami :P
Gwiazdki natomiast już nie ikropkowe, ale Sodowe. Dużo, drewnianie (?) i namiętnie, korzystam od czerwca :P Ćwiek mi się przybłąkał T.T Strasznie bajerancki, materiałowy, ale sama nie wiem skąd go mam xD
Więc na razie doniczkowy lizak sobie stoi i straszy :) I niech długo straszy, najlepiej z dynią do kompletu, coby się zrobiło weselej :)

jesień

Nowa porcja błyskotek

02:44

Dawno nie chwaliłam się niczym związanym z biżuterią, ale może pora wreszcie pokazać co nazbierało mi się przez ostatni miesiąc :) Tym razem znowu prościutkie (w większości rzemykowe) bransoletki i jedna zimowa niespodzianka którą znalazłam przeszukując szafę :)


Na pierwszy ogień bransoletka z naturalnego rzemienia :) wrzuciłam do niej mnóstwo błękitnego agatu (wszystkie koraliki które mi zostały bez pary, samotne, z którymi raczej wiele bym nie zrobiła) i amazonitu,więc skończyło się kompletnym miksem fakturowym- mam i koraliki gładkie, i fasetowane i trawione, z dodatkami zawieszek w kolorze starego złota :) Taka bransoletka z kompletnych śmieci, ale jeśli można... To czemu takich śmieci nie przerobić?


Druga bransoletka to shamballa. Zrobiona przy okazji z bardzo pięknego kamienia... Z agatem botswaną miałam do tej pory bardzo mało do czynienia, i bardzo żałuję, bo kamień jest przepiękny. Wygląda troszkę jak karmelki :P Bransoletka zapleciona na zwykłym sznureczku do shamballi, ale na ręce prezentuje się na prawdę ładnie :)



I ostanie, również rzemykowo- sznurkowe dzieło, i również z odpadów. Tym razem miałam walające się agaty ametystowe i musiałam coś z nimi zrobić. jak widać z brązem niewiele kolorów się gryzie, więc i tym razem nie musiałam się martwić o tonację. Znów kilka zawieszek, zapięcie i... bransoletka gotowa :)

A teraz ostatnia rzecz o której mówiłam na początku... Czyli bardzo prosty breloczek świąteczny :)

BaÅ‚wanka znalazÅ‚am,  przeglÄ…dajÄ…c szafÄ™ i porzÄ…dkujÄ…c zrobione przeze mnie do tej pory bibeloty. Åšliczny z niego breloczek, ale w tym roku z okazji Bożego Narodzenia trochÄ™ podrasujÄ™ mój pomysÅ‚ i być może wrzucÄ™ też tutaj tutorial jak samodzielnie, bardzo Å‚atwo można takiego baÅ‚wanka zrobić :)
A może ktoś by takiego bałwanka chciał? :P

jesień

Jesienne urodziny

21:09

Kartka na wyzwanie do Scrapujących Polek :) Miało być jesiennie i miało być mediowo i liściaście, a ponadto nawiązywać do wiersza- więc kolorki jesienne są, listki również, w dużej ilości, media w postaci tuszu :)


Pierwszy raz przy tej pracy udało mi się wykorzystać dziurkacz brzegowy :D Wraz z nową paczką przydasiów zawitał do mnie również mój pierwszy dziurkacz. Jeszcze nie do końca umiem tak z niego korzystać żeby wzór był idealnie równy, ale i tak efekt bardzo, bardzo mi się podoba.
Przy okazji nowych rzeczy- bawiłam się też z jesiennymi tekturkami z ikropki (tutaj pacnęłam tylko mały listek obok zegarka, ale wszystkie wyglądają na prawdę świetnie) i nowymi wykrojnikami z listkami. Może następnym razem pobawię się z perełkami w płynie :P




Wykorzystałam też nowe kaboszony- o ich wykorzystaniu wiedziałam co prawda już wcześniej (strasznie podobało mi się wakacyjne wyzwanie w Scrapujących, ale w końcu nie wzięłam w nim udziału), ale nie miałam dostępu a to do szkiełek, a to nie było żadnych fajnych wzorków... Szukając koralików do wisiorka znalazłam natomiast piękne kaboszonki w sklepie z elementami do biżuterii i... No cóż. Zakochałam się xD

Instagram


Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images