decoupage

W lekkim Vintage'u

20:40

Wreszcie zebrałam się, żeby pokazać coś nad czym bardzo długo pracowałam i pochłonęło zdecydowanie zbyt dużo mojej uwagi :) Wybaczcie że znów z decoupagem- szafeczka robiona była na specjalne zamówienie i nie mogłam sobie odmówić takiej małej przyjemności ozdabiania jej ;)


Przyznaję że mimo ogromnej radości, szafeczka sprawiła mi też nieco niespodzianek... ;)
Pierwszy raz użyłam nieryżowego papieru do tak dużej pracy- bardzo się martwiłam, że namoczony papier podrze się, sfałduje lub zniszczy. Jeśli mam być szczera, nie lubię pracować z tym materiałem bo zwyczajnie nie umiem go używać. Tym razem jednak warto było poćwiczyć, bo niesamowicie urzekł mnie wzór z motywem listu i statków :) Na szczęście wszystko nałożyłam jak trzeba i mebelek nie ma żadnych widocznych skaz.



Pierwotnym pomysłem było stworzenie klimatycznie ciężkiej, mocno postarzanej szafki na męskie biurko. Miałam w planach mosiężne uchwyty, dużo ciemnej bejcy i patyny, a niestety, szafka miała wobec mnie inne plany ;) Po nałożeniu motywu nie miałam serca robić z niej ciemnego klamota i po krótkiej konsultacji zdecydowałam się na jasne kolory z patynowym wykończeniem. Coraz bardziej przyzwyczajam się do tego cieniowania :D


No i koniec końców organizer prezentuje się jak widać :) Mam nadzieję że jeszcze nie raz pochwalę się takimi pomysłami, bo sprawiają mnóstwo radości przy ich tworzeniu.

decoupage

Coraz bliżej święta

02:03

Wielkanoc coraz bliżej, więc pora też kończyć tworzenie różnego rodzaju dekoracji świątecznych. W tym roku prawie nie robiłam świątecznych kartek, a zdecydowałam się skupić na decoupagowanych jajkach. Wydaje mi się że to mimo wszystko milszy prezent :)




Ostatnio dostałam w prezencie mały słoiczek patyny- zwykłej złotej, bez wymyślania. Nigdy wcześniej z niej nie korzystałam, ale już widzę ogromną różnicę między pracami docieniowanymi patyną, a tymi bez niej. Czasami zastanawiam się gdzie ja się uchowałam że do tej pory nie używałam tak podstawowych rzeczy ;) No i największy jajkowy projekt tego roku, czyli złote jajeczko. Na zdjęciach wyszło nieco brązowe, ale na prawdę ładnie lśni w słońcu ;)

decoupage

Znów jajka

23:15

Weekend jak widać miałam nieco bardziej pracowity niż standardowo, ale to także dlatego że nie lubię odkładać robienia ozdób na ostatnią chwilę. Często coś zmieniam, poprawiam, doklejam jeszcze raz poprawiam i w ten sposób upływa mi czas aż do świąt :) W sumie zamiast robić kolejne jajka powinnam w końcu zabrać się za stroik świąteczny, ale... nieco przeraża mnie wizja sprzątania całego pokoju z pokruszonej sztucznej trawy ;)



Tym razem wybrałam bardzo delikatny wzór, ale w sumie sama nie podejrzewałam że jajka wyjdą tak kobiece i słodkie :) Już zakochałam się w tym duecie, mam nadzieję że będzie długo służył jako wielkanocna ozdoba.



Jajeczka polecą na wyzwanie do Scrapujących Polek na dział Craftowy, mam nadzieję że dziewczynom się spodobają :) I uprzedzam- jeśli chodzi o jajka to jeszcze nie koniec, mam już tyle zamówień od znajomych że pewnie aż do samej Wielkanocy będę urobiona po łokcie ;) Trzymajcie kciuki żebym dała radę x)

decoupage

Wielkanocnie

01:28

Kończy się nam marzec, a co za tym idzie coraz bliżej do Wielkanocy. Ja powolutku zaczęłam się bawić w ozdabianie wydmuszek, przede wszystkim dlatego że co roku robię ich masę, a jest to dość czasochłonna praca.W tym wpisie chciałam Wam trochę przybliżyć materiały które wykorzystuję do tworzenia pisanek i typy jaj z których najczęściej korzystam ;)


W większości przypadków jajka wielkanocne tworzę na trzech rodzajach wydmuszek: po jajach gęsich (największe), indyczych (nakrapianych) i kurzych. W tym roku zastąpiłam kurze jajka kaczymi (gładkie i nieco większe od kurzych), w związku z czym pojawiło mi się sporo większych białych wydmuszek. Przyznam szczerze że pracuje mi się na nich nieco lepiej, ale myślę że to jest akurat kwestia indywidualnego gustu :)


A tu z kolei jajko które zajęło mi najwięcej czasu. Nie mam jeszcze preparatu do spękań dwuskładnikowych (na razie zainwestowałam tylko w jednoskładnikowe), ale bardzo chciałam wypróbować ten efekt. Na zdjęciu jajeczko gęsie spękane i zdecoupagowane właśnie tą techniką.
Całkiem ciekawy efekt, prawda?


I na koniec moje ulubione pisanki na indyczych jajkach :) Z reguły nie lubię prac, które są sztywne i ciężkie (dlatego nie trawię na przykład pisanek decoupagowanych z dużą ilością farby akrylowej), a zdecydowanie bardziej podobają mi się lekkie prace które w naturalny sposób wykorzystują powierzchnię na którą są nakładane. Dzięki temu jak wyglądają indycze jajeczka nie potrzeba do nich dodatkowych, malowanych teł, dzięki czemu łatwo, szybko się je robi, a praca nie wydaje się ciężka.

Mam nadzieję że taki wstęp co nieco niektórym rozjaśni i zachęci do samodzielnego majstrowania w domu malowanych jajek :) Dobranoc!

decoupage

Komódka

21:35

Dawno nie miałam okazji popracować nad ozdabianiem drewna. Powiem szczerze, że w wirze prac scrapowych na dalszy plan zeszły zabawy z decoupagem, co bardzo chętnie i szybko zamierzam nadrobić :)



 


Komódka pojawiła się w mojej pracowni w sumie przez przypadek. Gdzieś, ktoś, na jakiejś wyprzedaży znalazł za grosze i w ten sposób przeleżała u mnie w szafie czekając na swój dzień. Doczekała się wraz z przybywającą do mnie kolejną partią spinek i wsuwek do włosów, które rozpanoszyły mi się do tego stopnia że wypadało je wreszcie uporządkować.

Teraz mebelek stoi sobie na swoim dużym odpowiedniku i służy jako pojemnik na przydasie do włosów. Troszkę ożywia mi szarą codzienność poranków :)

decoupage

Turkusowa szkatułka

20:35

Pudełko zaczęło powstawać na początku czerwca, zainspirowane... starym flakonem perfum. Robiąc porządki wśród kosmetyków znalazłam turkusowy flakonik Tahitiana- perfumy, które dostałam kilka lat temu z okazji rozpoczęcia wakacji. Zapach sam w sobie jest nieco specyficzny- to połączenie kokosa z piżmem. Kiedyś lubiłam ten zapach, jednak później stał się dla mnie zbyt ciężki i flakonik wylądował w szafce. Jednak jego wyjątkowa barwa podziałała na wyobraźnię- połączenie czekoladowego brązu i jaskrawego turkusu. I tak zrodził się pomysł na szkatułkę właśnie w tych kolorach- tym bardziej że ostatnio udało mi się zdobyć płaskie pastylki agatu, które od dawna chciałam wkomponować w pokrywkę jakiegoś pudełka.


SzkatuÅ‚ka powstawaÅ‚a...  WyjÄ…tkowo leniwie. Pięć razy zmieniaÅ‚am koncepcjÄ™- najpierw serwetka zajmowaÅ‚a całą pokrywkÄ™, potem zdarÅ‚am serwetkÄ™ i poÅ‚ożyÅ‚am farbÄ™ akrylowÄ…, potem starÅ‚am farbÄ™ papierem Å›ciernym i chciaÅ‚am wkomponować w wieczko turkusowÄ… akwarelÄ™... SÅ‚owem- wszystko. Przy jednej z ostatnich prób wyciÄ…gnęłam ze swoich zbiorów widoczny na zdjÄ™ciu wzór. Wtedy pojawiÅ‚ siÄ™ pomysÅ‚ wypalenia wgłębienia na agat i utworzenia ozdobnego pierÅ›cienia wokoÅ‚o kamienia. Ponieważ pudeÅ‚ko byÅ‚o wczeÅ›niej malowane błękitnÄ… farbÄ… wodnÄ…, pod wpÅ‚ywem kleju do decoupagu barwnik puÅ›ciÅ‚, w ciekawy sposób tworzÄ…c plamy na pierwotnie beżowej serwetce. Efekt postanowiÅ‚am zostawić- spodobaÅ‚ mi siÄ™ błękitny wzór pod serwetkÄ… ;)



Na koniec pudełko przetarłam, dzięki czemu uzyskało ciekawy wygląd starocia ze strychu, porządnie polakierowałam (tym razem darowałam sobie jednak korzystanie z poliuretanu, wieczko mogłoby się zbyt mocno błyszczeć) i okleiłam błękitną wstążką. Na koniec jeszcze tylko wymiana zapięcia na mocniejsze i bardziej pasujące do imagu pudełka i... gotowe ;)


decoupage

Smocza skrzynia

15:38

Podczas sprzątania folderu ze zdjęciami na dysku znalazłam kilka starych zdjęć moich projektów z czasów zanim na poważnie zabrałam się za decoupage czy inne techniki ozdabiania drewna. W oko wpadła mi jedna skrzyneczka, którą zrobiłam przyjacielowi na osiemnaste urodziny (czyli będzie już ze dwa lata, jak to zdjęcie kurzy mi się na dysku). No więc odgrzebałam wszystkie zdjęcia, popaczałam i... Pomyślałam że można by się tym pochwalić.
Skrzyneczka została zainspirowana książką, dzięki której Roberta poznałam (bo tak się nazywa ów jubilat)- "Eragonem" Christophera Paoliniego. Jest to co prawda historia jeszcze z czasów gimnazjalnych, ale znajomość się utrzymała i w ramach prezentu postanowiłam przygotować mu pudełko wypełnione słodyczami ;)



Skrzyneczka powstawała nie dość, że w bólach, to też przy pomocy pędzli do miniatur, a w przypadku oka- igły. Całość malowana była farbami olejnymi, a więc potwornie gęstymi i mało skorymi do szybkiego schnięcia, więc wykonanie szkicu, pierwszej warstwy koloru i cieniowania zajęło w sumie trzy tygodnie dłubania. Najdłużej maltretowałam skrzyneczkę pod koniec- uznałam że tylko polakierowane boki będą zbyt nudne i wykonałam na nich kolejne błękitne ornamenty. Ścieranie (bardzo delikatne, żeby usunąć wypukłości, a nie naruszyć wzoru) i potem lakierowanie pokrywki zajęło trzy dni...



No i tak prezentuje się efekt końcowy- dzisiaj żałuję tylko że nie wymieniłam zapięcia na porządne, srebrne. Pudełko kupowane było niestety w Empiku (z tym że wtedy jeszcze te dostawy były jako tako znośne, dzisiaj jakość wykonania empikowych pudełek nie zadowala prawie nikogo...) i nie wiedziałam o możliwości wymiany zatrzasku.



decoupage

Różana szkatułka

18:01

Wiele rzeczy niedługo się skończy- matury, rok szkolny, a dla niektórych szkoła w ogóle. Dlatego warto obdarować ludzi którzy byli z nami tak długo i pomogli w wielu trudnych sytuacjach, albo swoim zaangażowaniem umożliwili nam realizacje swoich planów i marzeń. Z okazji zakończenia roku cała moja boska paczka aktywowa zdecydowała się podarować pani Monice i Joli małe, ale za to niezapomniane drobiazgi w podziękowaniu za ich zaangażowanie i cierpliwość :) Pełna odpowiedzialność za przygotowanie tychże spadła na mnie, a wynikami dzielę się tutaj :) Mam nadzieję że pudełeczka (wraz z kartkami, które jeszcze są w drodze) spodobają nie mniej niż inne moje prace.

decoupage

Słonecznikowe pudełeczko

17:52

Pudełeczko dość proste, nawet nie malowane, powstało w ramach odstresowania. Dlaczego? Matury wyciskają z człowieka wszystkie siły witalne, a co innego jak lakierowanie może odstresować biednego spracowanego maturzystę? I tak powstało pudełeczko słonecznikowe- tym razem zostanie przeznaczone na malutkie elementy do tworzenia biżuterii ;)


decoupage

Jajka decoupagowo

17:46

Czas pochwalić się trochę jajkami które udało mi się wyprodukować na Wielkanoc- na razie nie próbowałam jeszcze tylko spękań, ale jedno takie cudo też jest już w drodze. Na razie tylko te marcowe, później może wrzucę resztę wielkanocnej kolekcji.







I na koniec jeszcze jedno malutkie, na wesoło :) Raczej nie robiłam takich jajek, ale zostałam poproszona przez jedną ze znajomych żeby zrobić też takie bardziej dla dzieci :)


Instagram


Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images