LO

Vintage LO

20:16

Cześć! Dzisiaj mam dla Was pracę, którą w sumie ciężko powiązać z moim standardowym stylem (no chyba że weźmiecie pod uwagę monochromatyczność), ale w gruncie rzeczy i tak sprawiła mi sporo radości. W stylu vintage nie zrobiłam nic już chyba z rok :)




 Tym razem w ruch poszła również maszyna- pierwszy raz próbowałam scrapować zygzakiem i stwierdzam że to łatwiejsze niż mi się wydawało, a efekt zdecydowanie jest warty takich eksperymentów :)


kartki

Z tagiem

07:30

Zanim na całego rozpocznie się sezon świąteczny, mam dla Was dziewczęcą kartkę urodzinową :) Tym razem wzięłam pod nóż UHKowe papiery (dawno nie miałam okazji nic z nimi zrobić, więc trzeba to było nadrobić) i kilka wykrojników, których już dość dawno nie używałam.
Tym razem użyłam również trochę gesso jako bazę pod brokat- celowałam w wykończenie trochę a la shabby, ale chyba użyłam zbyt żywych kolorów żeby faktycznie rzucało się to w oczy ;)





Zmieniając temat- jak tam Wasze grudniowniki? Mój już w całości skompletowany, myślę że koło weekendu pokażę Wam co mi piszczy w papierach ;)

Life lately

Life Lately- Chwile w obiektywie #5

08:00

Cześć :) W ramach czekania na słońce (ekhm, potrzebne mi do zdjęć PL'a), stwierdziłam że mogę w końcu zrobić podsumowanie LL. Jak zwykle będzie pijane, bo robię je kiedy mi wygodnie, ale mam nadzieję że tak czy inaczej Wam się spodoba :) Zapraszam!


Ostatni tydzień września 2015
Czekając na wyniki poprawek w końcu w spokoju mogłam pobyczyć się na kanapie. Zdążyłam zrobić nowy projekt cosplayu, wyjechać na wieś w weekend (i cały ten weekend spędzić na Marsie w towarzystwie Marka Watneya), cieszyć się z jesiennych kwiatów i liści.
Fauna, flora, plażing, sma...
tfu, autumning i sweather weather. I tak cieszyłam się każdą minutą ;)

 Październik 2015 
Tydzień 1
Cudowny tydzień, bo wciąż nie miałam ani grama wyników z uczelni.
Z radością rozpoczęłam 3 rok akademicki, w końcu wybrałam się z moim Lubym na odkładane od ponad miesiąca jesienne zakupy (znowu dostałam szału macicy na widok lakierów Sally Hansen, ale przynajmniej miałam co malować po ostatnim takim napadzie w YR). Udało mi się z koleżankami z uczelni odwiedzić też ogród różany, gdzie nawet teraz ciągle jeszcze kwitną róże :) Przyszło też ochłodzenie.


 Październik 2015
Tydzień 2
Jakkolwiek by to nie brzmiało, jest tylko jeden miesiąc, gdzie student odpoczywa. I jest to październik :) Przez resztę roku jesteśmy zbyt zajęci wszystkim dookoła notatek, żeby zabrać się na poważnie za jakikolwiek inny projekt, w związku z czym i ja wykorzystałam ten czas w 100% na hobby. Przede wszystkim zabrałam się za uszycie od nowa peleryny pod cosplay z zeszłego roku (wciąż czekam na dobrą pogodę do sesji zdjęciowej tej postaci), nauczyłam się malować i zakładać sztuczne rzęsy pod inną. W gruncie rzeczy w końcu miałam czas dla siebie :)

 Październik 2015
Tydzień 3
Jesień w pełni, w związku z czym moim głównym zajęciem było w sumie chodzenie na uczelnię, zbieranie kasztanów i sprzątanie w przydasiach. Odkurzyłam moją zaniedbaną biblioteczkę, przypomniałam sobie że umiem rysować i zrobiłam porządek w butach.

 Październik 2015
Tydzień 4
Przysięgam, próbowałam połączyć siły kulinarne moje i mamy. Problem polega na tym, że nie koniecznie wychodzą nam takie fuzje i zamiast tortilli wyszły nam placki z sałatką. I tak było pyszne ;) Z innych zajęć- zabrałam się za ćwiczenia z piórkiem i w końcu ruszyłam z szyciem stroju.
 Październik 2015
Tydzień 5 
Październik pożegnałam z gorączką i chorowaniem. Na szczęście okazało się że nie było to nic zaraźliwego i szybko udało mi się stanąć na nogi (czy raczej postawiono mnie- Luby przyjechał z wizytą ;D). W końcu miałam okazję pozwiedzać Nową Marinę i na legalu biegać z aparatem po parku.
I to tyle jeśli chodzi o październik. Mam nadzieję że nie zamęczyłam Was historią mojego życia (która de facto coraz bardziej przypomina pewną turecką telenowelę), i z przymrużeniem oka przyjmiecie moje opisy ;) 
Trzymajcie się ciepło (szczególnie wszyscy z południa kraju) i do zobaczenia niedługo!

LO

Winter wonderland

23:26

W ramach przerwy od gonienia z PLem zdecydowałam że tym razem wrócę do przerabiania zdjęć. Znalazłam dwie zimowe, bardzo klimatyczne fotki i stwierdziłam że tym razem wypadałoby coś z nimi zrobić. Wyzwanie w Scrapkach okazało się idealne- mapka Nats od razu wpadła mi w oko do tego stopnia, że nie miałam ochoty zmieniać w niej absolutnie nic :)







Wyszło może mało kolorowo, ale jakoś wyjątkowo mam ostatnio ochotę na clean&simple ;) Scrap leci na wyzwanie, jeśli macie ochotę obejrzeć inspiracje, albo dowiedzieć się więcej o wyzwaniu, zapraszam do kliknięcia w obrazek poniżej :)

http://scrapkipl.blogspot.com/2015/11/scrapkuj-z-nami-mapka.html

Dajcie mi znać czy podobają się Wam takie "puste" scrapy i zapraszam za kilka dni na następną dawkę koszulek ;)

project life

Week 5

07:30

Cześć! :) Ponieważ mam trochę czasu, mogę w końcu pokazać Wam nowe rozkładówki z lipca :) Pierwszy raz udało nam się wyjechać nieco dalej na wakacje, więc dzisiaj mogę zabrać Was na słoneczną i gorącą Kretę!





Trochę dziwnie było mi robić rozkładówkę z tymi zdjęciami, bo na początku wakacji robiłam z nimi cały mini album (Tutaj możecie zobaczyć więcej takich letnich zdjęć), ale i tak chyba największym wyzwaniem było wybranie tylko tych kilku najlepszych fotek :)





Ponieważ chciałam w tym tygodniu wrzucić więcej zdjęć niż zwykle, zdecydowałam się na użycie koszulek insert. Z tym że zdjęć na prawdę było mnóstwo i standardowe "połówki" jakoś mi nie wystarczyły... Więc zdecydowałam się po prostu na wpięcie koszulki do albumu A4. Rola insertu spełniona, wszystkie fotki znalazły swoje miejsce, wygląd- miodzio :) Mam nadzieję że nie popełniłam tu jakiejś herezji przez przypadek ;)




Na razie to wszystko :) Ostatnio ostro wzięłam się za nadganianie rozkładówek, więc będzie ich tu na prawdę dużo! Mam nadzieję że nie zanudziłam Was taką ilością zdjęć- koniecznie dajcie mi znać co sądzicie o tych stronach i do zobaczenia za kilka dni :)

project life

Week 3 & Week 4

00:26

Cześć :) Dzisiaj mam dla Was dwa nowe tygodnie, czyli nadrabianie nadrabiania mojego Projektu. Jeśli uda mi się złapać jeszcze trochę światła na dniach, prawdopodobnie podrzucę do końca miesiąca jeszcze kilka rozkładówek.

Tydzień 3 był pierwszym tygodniem w DT Projekt Plannera (jak ten czas leci!), więc moim głównym zadaniem było porządne zaplanowanie tygodnia i ogarnięcie swojej przestrzeni osobistej, żebyście mieli co oglądać w poście powitalnym (o, TUTAJ możecie sobie zobaczyć jak mniej więcej wygląda moje biurko kiedy czeka na odwiedziny cioci Weny). 





Tydzień czwarty był już nieco bardziej zakręcony- przede wszystkim musiałam zacząć pakować się do wyjazdu, kompletować ostatnie rzeczy, zrobić małe zakupy i już dwa dni przed wyjazdem zameldować się w Warszawie. Chociaż tyle, że przed samą podróżą udało mi się jeszcze złapać przyjaciela w mieście ;P





exploding box

Niski exploading box- DIY!

18:38

Cześć! Jeśli śledzicie stronę Piątku 13, to pewnie niedawno mieliście okazję zobaczyć moją nową inspirację ze "spłaszczonym" exploading boxem. Bardzo lubię tę formę, sprawia mi dużo frajdy, ale zawsze miałam gdzieś z tyłu głowy wyrzuty sumienia, że osoba którą nim obdaruję będzie miała problemy z przechowywaniem kartki w tej formie. Pewnego dnia usiadłam więc przy biurku i postanowiłam to zmienić. Jesteście ciekawi tej metody? Zapraszam na DIY :)



Krok 1


Zaczynamy od przygotowania materiałów. Będzie nam potrzebny:
1. Ołówek
2. Nożyczki lub gilotyna (plus linijka)
3. Papiery do scrapbookingu- co najmniej jeden cały arkusz 30x30 i około połowy kolejnego arkusza plus ścinki do wykrojników, lub po prostu 3 całe arkusze 30x30
4. Kosteczki 3d (2mm) i klej
5. Wykrojniki (jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę ze scrapbookingiem lub nie posiadasz maszynki, możesz zastąpić je tekturkami- też wyjdzie świetnie)
6. Dodatki- ja wykorzystałam papierowe kwiaty, enamel dotsy (kropki akrylowe) od Primy i wstążeczki wintage.

Krok 2

Zaczynamy zwyczajnie, od wycięcia 4 kwadratów o wymiarach 10x10cm z każdego narożnika z arkuszu. Powinniśmy uzyskać krzyż, którego każde z ramion również ma wymiary 10x10cm.

Krok 3

Zaczynamy bigowanie. Polecam najpierw zbigować podstawy ramion (wewnętrzne kreski), tak jak przy standardowym boxie. W następnej kolejności wybieramy dowolne ramię, odmierzamy 1,8cm od pierwszego biogwania i dodajemy drugie zgięcie. Kolejne ramię- 1,8cm. Kolejne- 2,3cm i ostatnie 2,8cm od bigowania podstawy.

Krok 4

Zaginamy wszystkie zbigowane krawędzie. W tym momencie powinno utworzyć się nam coś na kształt pudełka- tam gdzie wysokość ścianki bocznej była najmniejsza, tam znajdzie się pierwsze, najniższe pięterko. Drugie tam gdzie wysokość była 0,5cm wyższa i tak aż do ostatniego skrzydełka, które będzie jednocześnie zamknięciem pudełka.

Krok 5

Przygotowujemy wiązanie okładki. Odwracamy papier i odmierzamy 20 cm przez dwa panele krzyża: środkowy i ten, w którym wysokość boku wynosiła 2,8cm (to będzie nasza okładka). Najlepiej zrobić to przez środek obu tych paneli. Wystarczy że odmierzycie 5 cm wysokości boku środkowego i bocznego kwadratu, podłożycie linijkę i na całej długości 20cm nałożycie klej (w moim przypadku po prostu na całą tę długość wycisnęłam odrobinę Magicka).

Krok 6

Docinam wstążkę na długość około 54cm. Po lewej zostawiam długość 17cm, 20cm przyklejam do bazy (wcześniej posmarowany klejem pasek) i po prawej również zostawiam około 17cm. Powinno wyglądać to jak na schemacie:


Krok 7

Zostawiamy na razie okładkę i zabieramy się za wypełnianie boxu. Z innego papieru docinamy 5 prostokątów o wymiarach: 9,5x9,5cm (środek boxu), 8x9,5cm, 7,5x9,5cm, 7x9,5 i 6,5x9,5cm. To baza naszego wkładu.

Krok 8

Za pomocą kleju lub kosteczek dystansujących przyklejamy prostokąty do bazy boxu. To będzie nasza baza do własnych dekoracji :)

Krok 9

Dekorujemy całe wnętrze pudełka. Boki pudełka najczęściej zapełniam krótkimi hasłami z życzeniami, ale jeśli podobają się Wam zwykłe, puste boki, to oczywiście nie musicie ich zapełniać :) Przy dekorowaniu ścianek musicie pamiętać, że ilość warstw której użyjecie będzie zależna od wysokości ścianek i kosteczek- jeśli cały czas działaliście wg mojego kursu i wysokość ścianek rośnie o pół centymetra, to nie możecie wykorzystać więcej niż 2 warstw kosteczek 2mm. Jeśli użyjecie kosteczek 1mm- może to być nawet 5 warstw.

Krok 10

To już ostatni krok- po uzupełnieniu wnętrza zostało nam tylko udekorowanie okładki. Ja użyłam kwiatków, listków z wykrojnika i kropek akrylowych, ale Wy możecie użyć czegokolwiek tylko chcecie :) Wasze pudełko jest gotowe do oddania :)


Jeśli kursik Wam się spodobał, zapraszam do obejrzenia innych moich tutoriali :) na belce pod tytułem bloga znajdziesz dział "DIY" w którym zebrałam wszystkie moje dotychczasowe samouczki- niektóre są na prawdę bardzo proste, więc wierzę że każdy sobie z nimi poradzi. Tymczasem dzięki za uwagę i mam nadzieję że kursik przyda się Wam w samodzielnych projektach!

PS. Jeśli spodobała Ci się ta forma lub już wykonałeś własny box wg tego wpisu, nie wstydź się i pochwal w komentarzach pod tym postem! Będzie mi na prawdę bardzo miło, a jestem pewna że wielu moich czytelników również chętnie zobaczy efekty Twojej pracy :)

Instagram


Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images