­
Life Lately- Chwile w obiektywie #5 - Kanciapa

Life Lately- Chwile w obiektywie #5

08:00

Cześć :) W ramach czekania na słońce (ekhm, potrzebne mi do zdjęć PL'a), stwierdziłam że mogę w końcu zrobić podsumowanie LL. Jak zwykle będzie pijane, bo robię je kiedy mi wygodnie, ale mam nadzieję że tak czy inaczej Wam się spodoba :) Zapraszam!


Ostatni tydzień września 2015
Czekając na wyniki poprawek w końcu w spokoju mogłam pobyczyć się na kanapie. Zdążyłam zrobić nowy projekt cosplayu, wyjechać na wieś w weekend (i cały ten weekend spędzić na Marsie w towarzystwie Marka Watneya), cieszyć się z jesiennych kwiatów i liści.
Fauna, flora, plażing, sma...
tfu, autumning i sweather weather. I tak cieszyłam się każdą minutą ;)

 Październik 2015 
Tydzień 1
Cudowny tydzień, bo wciąż nie miałam ani grama wyników z uczelni.
Z radością rozpoczęłam 3 rok akademicki, w końcu wybrałam się z moim Lubym na odkładane od ponad miesiąca jesienne zakupy (znowu dostałam szału macicy na widok lakierów Sally Hansen, ale przynajmniej miałam co malować po ostatnim takim napadzie w YR). Udało mi się z koleżankami z uczelni odwiedzić też ogród różany, gdzie nawet teraz ciągle jeszcze kwitną róże :) Przyszło też ochłodzenie.


 Październik 2015
Tydzień 2
Jakkolwiek by to nie brzmiało, jest tylko jeden miesiąc, gdzie student odpoczywa. I jest to październik :) Przez resztę roku jesteśmy zbyt zajęci wszystkim dookoła notatek, żeby zabrać się na poważnie za jakikolwiek inny projekt, w związku z czym i ja wykorzystałam ten czas w 100% na hobby. Przede wszystkim zabrałam się za uszycie od nowa peleryny pod cosplay z zeszłego roku (wciąż czekam na dobrą pogodę do sesji zdjęciowej tej postaci), nauczyłam się malować i zakładać sztuczne rzęsy pod inną. W gruncie rzeczy w końcu miałam czas dla siebie :)

 Październik 2015
Tydzień 3
Jesień w pełni, w związku z czym moim głównym zajęciem było w sumie chodzenie na uczelnię, zbieranie kasztanów i sprzątanie w przydasiach. Odkurzyłam moją zaniedbaną biblioteczkę, przypomniałam sobie że umiem rysować i zrobiłam porządek w butach.

 Październik 2015
Tydzień 4
Przysięgam, próbowałam połączyć siły kulinarne moje i mamy. Problem polega na tym, że nie koniecznie wychodzą nam takie fuzje i zamiast tortilli wyszły nam placki z sałatką. I tak było pyszne ;) Z innych zajęć- zabrałam się za ćwiczenia z piórkiem i w końcu ruszyłam z szyciem stroju.
 Październik 2015
Tydzień 5 
Październik pożegnałam z gorączką i chorowaniem. Na szczęście okazało się że nie było to nic zaraźliwego i szybko udało mi się stanąć na nogi (czy raczej postawiono mnie- Luby przyjechał z wizytą ;D). W końcu miałam okazję pozwiedzać Nową Marinę i na legalu biegać z aparatem po parku.
I to tyle jeśli chodzi o październik. Mam nadzieję że nie zamęczyłam Was historią mojego życia (która de facto coraz bardziej przypomina pewną turecką telenowelę), i z przymrużeniem oka przyjmiecie moje opisy ;) 
Trzymajcie się ciepło (szczególnie wszyscy z południa kraju) i do zobaczenia niedługo!

You Might Also Like

Instagram


Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images