leporello

Leporello i Apocalyptica czyli scrapy nie zawsze muszą być... słodkie.

20:05

Czasem trzeba odejść od zwykłego stylu, żeby znaleźć coś swojego. Tym razem inspiracji nie szukałam, wpadła sama. Podczas zwiedzania Scrapujących Polek (przede wszystkim wyzwania albumowego) wpadłam na wyzwanie AgnieszkiD i jej "Ćmy"- pracę wyjątkową tym bardziej, że w przeciwieństwie do większości jest utrzymana w lekko mrocznej, wieczorowej atmosferze. Pierwsza myśl biednego Kurdupla- "OooooOoooo...", druga? "Ej no, ja też tak chcę!". I w ten sposób zaczęły się pracę nad "Not strong Enough".


Postanowiłam utrzymać pracę w tematyce wyzwania- na wypadek jakby jednak coś mnie strzeliło i postanowiłabym ją zgłosić- więc wymagania są spełnione. Albumik powstał w formie leporello, czyli harmonijki. Jest też malutki- bez problemu mieści się w dłoni, nie ma szans by przekroczył formatu 10x15. Media też są dwa- niebieska mgiełka i lakier.



decoupage

Turkusowa szkatułka

20:35

Pudełko zaczęło powstawać na początku czerwca, zainspirowane... starym flakonem perfum. Robiąc porządki wśród kosmetyków znalazłam turkusowy flakonik Tahitiana- perfumy, które dostałam kilka lat temu z okazji rozpoczęcia wakacji. Zapach sam w sobie jest nieco specyficzny- to połączenie kokosa z piżmem. Kiedyś lubiłam ten zapach, jednak później stał się dla mnie zbyt ciężki i flakonik wylądował w szafce. Jednak jego wyjątkowa barwa podziałała na wyobraźnię- połączenie czekoladowego brązu i jaskrawego turkusu. I tak zrodził się pomysł na szkatułkę właśnie w tych kolorach- tym bardziej że ostatnio udało mi się zdobyć płaskie pastylki agatu, które od dawna chciałam wkomponować w pokrywkę jakiegoś pudełka.


Szkatułka powstawała...  Wyjątkowo leniwie. Pięć razy zmieniałam koncepcję- najpierw serwetka zajmowała całą pokrywkę, potem zdarłam serwetkę i położyłam farbę akrylową, potem starłam farbę papierem ściernym i chciałam wkomponować w wieczko turkusową akwarelę... Słowem- wszystko. Przy jednej z ostatnich prób wyciągnęłam ze swoich zbiorów widoczny na zdjęciu wzór. Wtedy pojawił się pomysł wypalenia wgłębienia na agat i utworzenia ozdobnego pierścienia wokoło kamienia. Ponieważ pudełko było wcześniej malowane błękitną farbą wodną, pod wpływem kleju do decoupagu barwnik puścił, w ciekawy sposób tworząc plamy na pierwotnie beżowej serwetce. Efekt postanowiłam zostawić- spodobał mi się błękitny wzór pod serwetką ;)



Na koniec pudełko przetarłam, dzięki czemu uzyskało ciekawy wygląd starocia ze strychu, porządnie polakierowałam (tym razem darowałam sobie jednak korzystanie z poliuretanu, wieczko mogłoby się zbyt mocno błyszczeć) i okleiłam błękitną wstążką. Na koniec jeszcze tylko wymiana zapięcia na mocniejsze i bardziej pasujące do imagu pudełka i... gotowe ;)


album

Narodzinowy komplet

17:05

Tym razem praca na bezpośrednie zamówienie- przyjaciółka z czasów podstawówki (nawet z jednej ławki) nareszcie przestała być jedynaczką ;) Z tej okazji zostałam poproszona o stworzenie kompleciku dla małej siostrzyczki- kartki i pierwszego albumiku ze zdjęciami.
Komplet tym razem w odcieniach pudrowego różu połączonego z beżem i bladym pomarańczem- a więc standardowe, delikatne, pastelowe kolory.


Album oraz kartka powstały w tempie ekspresowym- ponieważ czeka mnie wyjazd, wszystko mogło zająć najwyżej trzy dni, ale udało się ;) Najwięcej czasu poświęciłam oczywiście na przeszycia, widoczne na obu pracach- te zajęły cały dzień. Do tej pory udało mi się zainwestować tylko w ręczną maszynkę (polecam, wydatek góra 5-10zł na allegro, a przydaje się nie tylko do scrapów, ale także do zwykłych napraw w domu) jednak praca z nią ogranicza się tylko do cienkiej niteczki, a tu chciałam wykorzystać mulinę. Maszynka przydała się tylko jako dziurkacz, resztę trzeba było jednak przeszyć ręcznie.

Kartka powstała jako pierwsza- pomysł albumu pojawił się nieco później, dlatego przy kartce miałam nieco więcej możliwości wykorzystania różnych scrapowych materiałów- pobawiłam się z kostką 3D, papierowymi kwiatami (pierwotnie miały być białe i pomarańczowe, ale kiedy wpadłam na pomysł zastosowania beżowych wykrojników kwiatki też musiały zmienić kolor). Później jeszcze tylko trochę koronki i tak... Powstała kartka na urodziny małej Zosi ;)



 Album (co było raczej oczywiste, a czego ja nie wzięłam pod uwagę, co poskutkowało nieprzespaną nocą xD) zajął znacznie więcej czasu i był też znacznie większym wyzwaniem. Jako że wyżej są zdjęcia okładki, niżej pochwalę się wnętrzem ;)



Mam nadzieję, że nowy projekt się spodoba, tak rodzicom maluszka, jak i (jeszcze) przyszłej siostrzyczce. Życzę im wszystkiego najlepszego ;)

PS. Bardzo dziękuję Novince za udostępnienie digi stempelków- gdyby nie one, praca nie prezentowałaby się tak fajnie ;) Serdecznie zapraszam do zapoznania się z jej pracami, bardzo często można znaleźć ciekawe rzeczy do własnych projektów ;)

decoupage

Smocza skrzynia

15:38

Podczas sprzątania folderu ze zdjęciami na dysku znalazłam kilka starych zdjęć moich projektów z czasów zanim na poważnie zabrałam się za decoupage czy inne techniki ozdabiania drewna. W oko wpadła mi jedna skrzyneczka, którą zrobiłam przyjacielowi na osiemnaste urodziny (czyli będzie już ze dwa lata, jak to zdjęcie kurzy mi się na dysku). No więc odgrzebałam wszystkie zdjęcia, popaczałam i... Pomyślałam że można by się tym pochwalić.
Skrzyneczka została zainspirowana książką, dzięki której Roberta poznałam (bo tak się nazywa ów jubilat)- "Eragonem" Christophera Paoliniego. Jest to co prawda historia jeszcze z czasów gimnazjalnych, ale znajomość się utrzymała i w ramach prezentu postanowiłam przygotować mu pudełko wypełnione słodyczami ;)



Skrzyneczka powstawała nie dość, że w bólach, to też przy pomocy pędzli do miniatur, a w przypadku oka- igły. Całość malowana była farbami olejnymi, a więc potwornie gęstymi i mało skorymi do szybkiego schnięcia, więc wykonanie szkicu, pierwszej warstwy koloru i cieniowania zajęło w sumie trzy tygodnie dłubania. Najdłużej maltretowałam skrzyneczkę pod koniec- uznałam że tylko polakierowane boki będą zbyt nudne i wykonałam na nich kolejne błękitne ornamenty. Ścieranie (bardzo delikatne, żeby usunąć wypukłości, a nie naruszyć wzoru) i potem lakierowanie pokrywki zajęło trzy dni...



No i tak prezentuje się efekt końcowy- dzisiaj żałuję tylko że nie wymieniłam zapięcia na porządne, srebrne. Pudełko kupowane było niestety w Empiku (z tym że wtedy jeszcze te dostawy były jako tako znośne, dzisiaj jakość wykonania empikowych pudełek nie zadowala prawie nikogo...) i nie wiedziałam o możliwości wymiany zatrzasku.



notes

Na słodko- deserowy przepiśnik

01:28

Tym razem praca zainspirowana trzecim wyzwaniem Piątku 13 "Na słodko". Dla mnie definicją słodkości samej w sobie jest... róż. Ogromne ilości różu, pastelowych barw, kwiatków, serduszek, motylków... Nic dziwnego że właśnie to wszystko znalazło się w mojej pracy. A poza tymi landrynkowatymi akcentami oczywiście to, co tematycznie najważniejsze- słodka babeczka z łyżką w zestawie. Przepiśnik został dodatkowo wyposażony w trzy przekładki, dzielące moje desery na ciasta, słodkości na zimno i oczywiście wszelkiego rodzaju słodycze takie jak cukierki, czekoladki i karmelki. Żeby wszystko wreszcie zmieścić w jednym zeszyciku.



Notesik leci w takim razie na wyzwanie Piątku 13 "Na słodko"- szczegóły wyzwania możecie sprawdzić sobie tutaj- http://www.p13.com.pl/2013/06/wyzwanie-nr-3-sodko-challenge-number-3.html , a wszystkim uczestnikom życzę powodzenia i... wyrównanej walki ;)

album

Wakacyjny album podróżny

22:40

Co prawda dla niektórych wakacje zaczęły się znacznie wcześniej, bo już na początku czerwca lub w maju (pozdrowienia dla maturzystów ;D), ale większość uczniów zacznie letnią przerwę dopiero jutro. A skoro wakacje- to i ogromne możliwości robienia zdjęć, stąd też podróżny albumik w kształcie aparatu ;D



Ponieważ zaopatrzyłam się w dość niewielką bazę (a zdjęć będzie przecież dużo) pomyślałam że kartoniki z zestawu na pewno mi nie wystarczą. Posłużyły więc jako szablon do wycięcia stron (wykorzystałam dwustronne arkusze, żeby karty były cienkie i zmieściło się ich więcej), a w miarę przybywania wakacyjnych wspomnień prawdopodobnie będzie ich jeszcze więcej ;)

             



A ponieważ albumik jest przede wszystkim na to, co działo się w podróży, znalazły się też na nim motywy w takiej właśnie tematyce (miejsce na wstążeczkę również się znalazło).


Do przygotowania albumu wykorzystałam kilka rzeczy ze stoiska Craft4you na VI Ogólnopolskim Zlocie Scrapbookingowym- między innymi piankowej taśmy, do której wreszcie udało mi się przekonać (wcześniej wydawało mi się że prace będą dosyć nietrwałe, ale mile się zaskoczyłam). Link do taśmy tutaj -> http://craft4you.pl/index.php?p2088,tasma-piankowa-3d-2mm, a do samego wyzwania tutaj -> http://craft4youpl.blogspot.com/2013/06/wyzwanie-26.html, a wszystkim mającym w planach robienie wakacyjnych albumów życzę powodzenia i... liczę na link do strony z pracą xD Do pochwalenia się, oczywiście ;)

dzień ojca

Na dzień ojca- zróbmy tatę na szaro

18:14

Tym razem kartka dość wyjątkowa- bo dla mojego ukochanego taty ;) Już wkrótce czeka nas dzień ojca, więc tematyka dość męska- samochody, eleganckie brązy i szarości. Tata razem z kartką dostanie oczywiście coś co tygryski lubią najbardziej (a więc ptasie mleczko za którym przepada i butelkę wina) więc ja na dzień ojca jestem już 100% gotowa. A jak u was? Co planujecie podarować swoim tatom na dzień ojca? ;)


Kartkę zgłaszam do wyzwania Piątku 13 ;)  
http://www.p13.com.pl/2013/05/wyzwanie-numer-2-challenge-number-2.html

dzień matki

Scrapowo na dzień matki

18:04

Dzień matki już za nami, więc pora pokazać moje wyczyny tak dla mojej, jak i innych mam (zostałam poproszona o zrobienie kilku kartek więcej dla znajomych). Tym razem wykorzystałam połączenie pięknego głębokiego fioletu (UHK Gallery) z kolekcji Fruits of the Forest i beżów Galerii Papieru ;) Po raz pierwszy walczyłam też z kostką 3D. Myślę że kolejne dzieła powinny być bardziej rozbudowane, ale na razie pozostaję przy dość skromnych kreacjach ;)






decoupage

Różana szkatułka

18:01

Wiele rzeczy niedługo się skończy- matury, rok szkolny, a dla niektórych szkoła w ogóle. Dlatego warto obdarować ludzi którzy byli z nami tak długo i pomogli w wielu trudnych sytuacjach, albo swoim zaangażowaniem umożliwili nam realizacje swoich planów i marzeń. Z okazji zakończenia roku cała moja boska paczka aktywowa zdecydowała się podarować pani Monice i Joli małe, ale za to niezapomniane drobiazgi w podziękowaniu za ich zaangażowanie i cierpliwość :) Pełna odpowiedzialność za przygotowanie tychże spadła na mnie, a wynikami dzielę się tutaj :) Mam nadzieję że pudełeczka (wraz z kartkami, które jeszcze są w drodze) spodobają nie mniej niż inne moje prace.

kartki

Ścinkowa kartka

17:59

I po raz kolejny praca przygotowana specjalnie na wyzwanie Decokreacji. Przejrzałam więc swoje pudła z papierami, dobrałam się do słoiczków ze ścinkami (tak, nic nie wyrzucam, kiedyś w końcu mogło się przydać) i znalazłam... Ścinki do chyba wszystkich niebieskich kolekcji UHK xD Niektóre trzeba było przyciąć, inne posklejać, ale koniec końców udało mi się sklecić taką malutką balonową kartkę. Ponieważ jeszcze nie posiadam maszyny do szycia (ale mam w planach kupić malutką ręczną maszynkę) tym razem przeszycia są malowane. Mimo wszystko kartka prezentuje się nie najgorzej ;P


W komplecie z kartką wyjątkowo pobawiłam się również z kopertą. Całość zajęła mi ponad dwie godziny, ale warto było się postarać. Całość nadaje się nie tylko do dołączenia do prezentu, ale też jako samodzielna kartka urodzinowa ;) A tutaj bezpośredni link do wyzwania -> http://blog.decokreacje.pl/2013/04/wyzwanie-nr-12-rusza.html 


Aktualne wyzwanie

decoupage

Słonecznikowe pudełeczko

17:52

Pudełeczko dość proste, nawet nie malowane, powstało w ramach odstresowania. Dlaczego? Matury wyciskają z człowieka wszystkie siły witalne, a co innego jak lakierowanie może odstresować biednego spracowanego maturzystę? I tak powstało pudełeczko słonecznikowe- tym razem zostanie przeznaczone na malutkie elementy do tworzenia biżuterii ;)


decoupage

Jajka decoupagowo

17:46

Czas pochwalić się trochę jajkami które udało mi się wyprodukować na Wielkanoc- na razie nie próbowałam jeszcze tylko spękań, ale jedno takie cudo też jest już w drodze. Na razie tylko te marcowe, później może wrzucę resztę wielkanocnej kolekcji.







I na koniec jeszcze jedno malutkie, na wesoło :) Raczej nie robiłam takich jajek, ale zostałam poproszona przez jedną ze znajomych żeby zrobić też takie bardziej dla dzieci :)


Przenosiny- czyli jak Kurdupel przeprowadzał się z Bloa na Blogger

17:32

Zaczęło się... Zazdrośnie. No bo na każdym wyzwaniu wszyscy stali na blogerze, a tylko jeden ciołek kurdupel Googla nie lubi i uparł się na Wordpress. No to siedział. Aż go oświecili że ma limit 0.0 No więc Kurdupel doszedł do wniosku, że miejscówka mu się pali, miejsca mało, przeprowadzka niby się szykuje, ale jednak nie, bo leniuch w czterech literkach i się całej stronki przenosić nie chcę. Bo niby po co, jak miejsca jeszcze grubo ponad 10mb.
I tak siedział sobie u siebie, od czasu zwiedzając przybytki Bloggerek, aż trafił na stronkę Pinezki. A wtedy Google fochnęły się co nie miara, wejść do świętego przybytku nie dały i kazały zakładać bloga u siebie. No to co biedny Kurdupel miał zrobić, założył. Najpierw walczył z nagłówkiem, tłem i rozkładem, potem z nieszczęsną Bloa, która z kolei fochnęła się że Kurdupel ją zdradza z blogerem. I tak... W bólach czyszczenia starych przybytków niedoli, przeprowadzka się rozpoczęła. Coś się wyrzuci, coś doda, posprząta i poukłada. Miejmy nadzieję że nie potrwa to zbyt długo.

Na razie witam w dość pustym kurduplowym przybytku, miejmy nadzieję że w nowej, większej kanciapie wszystkim nam będzie wygodniej ;)
Pozdrowienia z miasta nad Odrą w ten gorący, letni dzień.

Instagram


Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images