jesień

Liściasta karteczka

23:56

Karteczka warstwowa, która wyszła mi właściwie lekkim przypadkiem, z nudów, ale również leci na wyzwanie do Piątku http://www.p13.com.pl/2013/11/wyzwanie-numer-7-challenge-number-7.html
Tym razem wyszło mi... Warstwowo :)




Ponieważ robi się coraz chłodniej, a rano poza brązowymi liśćmi na chodniku znajdujemy też lód i szron- zdecydowałam się spryskać też kwiaty brokatem :) Efekt? No właśnie jak oszronione liście późną jesienią.

 

album

Jesienny album

23:24

Ponieważ kończy się już jesień, musiałam posegregować zdjęcia które ostatnio udało mi się zrobić. Nie było ich dużo, więc uznałam że najlepszym rozwiązaniem będzie stworzenie mini albumu jesiennego z moimi fotkami. Do zrobienia go użyłam przede wszystkim papierów Piątku13 i tekturek Ikropki. Bardzo mi zależało żeby albumik był scrapowy, ale jednocześnie nie przepakowany. I tak powstał ten maluszek :)



Ponieważ było dzisiaj strasznie pochmurno niestety zdjęcia nie wyszły mi zbyt dobrze :( Przy najbliższej okazji będę je musiała poprawić. Niestety pora roku średnio pozwala na robienie pięknie oświetlonych zdjęć.




W albumiku znalazły się głownie zdjęcia jesiennych maratonów z aparatem, więc nie mogło tu zabraknąć sesji wiewiórki :) Fotki nie wyszły zbyt dobrze, bo ruda siedziała pod słońce, ale tak pięknie usiadła mi w środku kadru że nie powstrzymałam się i zdjęcia wylądowały w albumie. Do tej pory żałuję że nie udało mi się zrobić jej lepszych zdjęć :) 





 

 Praca jest bardzo jesienna, więc bez gadania wysyłam ją na wyzwanie do Piątku13. Link do wyzwania można znaleźć tutaj - http://www.p13.com.pl/2013/11/wyzwanie-numer-7-challenge-number-7.html, a jeśli wpadłeś/ wpadłaś tu akurat z tego wyzwania, to nie pogniewam się jeśli zostawisz krótki komentarz i podlinkujesz swojego bloga- bardzo chętnie do Ciebie zajrzę :) 


 

ATC

Kocie ATC

15:02

Kolejny shadowbox, tym razem w wersji różowo- czarnej :) Jeszcze jeden ateciak się szykuje, może tym razem (pinezkowym wzorem) będzie zamykany :) Jak zwykle kociak, czarna akwarelka znaleziona na Stylowych.




Świece

Pierwsze świece- z kawą

00:43

Są pewne rzeczy które robię tylko w jakimś sezonie, bo ich wykonanie wymaga ode mnie lub pomieszczeń w jakich pracuję określonych warunków :) Na przykład do używania pyrografu i możliwości wypalania czegokolwiek w drewnie potrzebuję otwartych na całą szerokość okien, bo pyrograf tak piekielnie dymi, że nie jestem w stanie oddychać, a już na pewno nie wypalać, więc pudełka z wklęsłymi wzorami można u mnie zobaczyć tylko latem. Ale logiczne jest że zimą robi się coś innego, prawda?

Więc teraz można powiedzieć że zaczął się sezon woskowy :) 


Oczywiście świece są zapachowe (przede wszystkim dzięki kawie która pięknie pachnie)- dodałam do roztopionego wosku odrobinę olejku waniliowego, a drugi kolor mieszany z pierwszym w formie już zamówiłam aromatyzowany. Dzięki takiemu połączeniu mam przede wszystkim pewność, że świeca będzie pachnieć po zapaleniu bez względu na to kiedy to zrobię- bo zatopione w niej olejki nie zwietrzeją :) 





album

Osobisty planer motywacyjny

16:10

Zbliża się koniec roku, a wraz z nim koniec kalendarza i masa różnych rzeczy do uporządkowania, więc powoli trzeba się było zabrać za jedno z moich ukochanych zadań, czyli majstrowanie osobistego kalendarza- planera. Koniec końców wyszła z niego potężna hybryda do zadań specjalnych, czyli to co tygryski lubią najbardziej :)


 


Planer (bo kalendarzem mimo moich usilnych starań nie można tego nazwać) został wyposażony łącznie w 6 przekładek tematycznych, każda z nich została nazwana jakąś frazą. I tak np. "Love" to przekładka przede wszystkim na sprawy rodziny, bliskich znajomych i w sumie każdego kogo w jakiś sposób "kocham" :) 



 Ale zanim przejdziemy do przekładek wypadałoby jeszcze pokazać stronę tytułową, prawda? :) I tu właśnie mój planer spełnia funkcję "motywacyjną", czyli delikatnie kopie mnie w cztery literki i każe patrzeć na świat nieco mniej ponuro :P




No to teraz przekładki- jak już mówiłam, jest ich łącznie 6, każda na inną dziedzinę życia- jedna na rodzinę, na pracę, na hobby i wszystkie artystyczne zapiski, kolejne na listy zakupów, na podręczne przepisy kuchenne i moje własne, małe notatki :)








 Każdą przekładkę postanowiłam też wyposażyć w mini kopertę- jestem strasznym chomikiem, a ponieważ nie wyobrażam sobie wyrzucać różnego rodzaju wydruków, biletów, planów, a więc wszystkiego co "dynda" w kalendarzu- musiałam wreszcie zmusić się do uporządkowania tego typu rzeczy. Od teraz wszystko co było luźno włożone w książeczkę (i wypadało przy każdej próbie otwarcia w powietrzu) będzie miało swoje miejsce.




Dla własnej wygody przygotowałam też sobie mały kalendarz w przekładce z pracą- żeby nie trzeba było szukać ważnych rzeczy, ale także żebym zawsze miała pod ręką zakreślone wszystkie ważne daty. Przydatne? Wydaje mi się że coś takiego zawsze powinno być pod ręką.


Jak wam się podoba? :) Planer powstawał przez dobry tydzień, więc jest jedną z moich najdłuższych prac. Powstał na wyzwanie do scrapujących polek (kto by chciał wziąć udział to link tutaj- http://scrapujace-polki.ning.com/forum/topics/minialbumy-listopad-2013-wyzwanie-agnieszki-d-planer). Ma przekładki, ma guziczki na okładce i jest mniejszy niż zeszyt, więc spokojnie można stwierdzić że jest mniejszy niż 20x20.

jesień

Jesiennie urodzinowa

00:38

Kolejna kartka która powstała na wyzwanie do Scrapujących Polek :) Jesień zagościła już w pełni na naszym podwórku, więc i karteczka po raz kolejny jesienna. Tym razem zdecydowałam się na ciepły brąz oraz troszkę bieli "ochlapane" kolorowymi różyczkami. Ponieważ akurat nie miałam kolorowych różyczek, za to miałam mnóstwo białych- trzeba było je zmediować :)


Pierwszy raz użyłam w pracy pasty strukturalnej (ostatnio dużo mam tych pierwszych razów, prawda?). Jako że nie miałam szpachelki nakładałam tę pastę... Linijką. Można? Można. Próbowałam palcem, ale poza tym że dowiedziałam się iż pasta jest wyjątkowo jedwabista w dotyku to nic z tego nie wyszło :D Mimo wszystko jak najszybciej będę chciała kupić szpachelkę.


Po raz kolejny bawiłam się też z dziurkaczem brzegowym (chyba się uzależniłam, bo następny projekt też już ma w sobie elementy wycięte tym różowym cudem), oraz wykorzystałam Strychowe kwiatki. Zamawiając je nie spodziewałam się że przyjdą takie... Ogromne. To minus zamawiania przydasiów przez internet, nigdy do końca nie wiadomo jak wygląda zamówiona rzecz. Ale kwiatki (poza tym że bycze) były jakościowo bardzo miłą niespodzianką i prawdopodobnie użyję ich jeszcze nie raz.


I na koniec... Wszystkiego najlepszego dla październikowego jubilata :) Jeszcze raz, najlepsze życzenia z okazji 23 urodzin, mam nadzieję że nie tylko kartka, ale prezent także się podobał :)

kartki

Z mapą na Strych

02:01

Kiedy ma się cały dzień wolny... Człowiek robi różne rzeczy. Posprząta, poczyta, ponudzi się (jak jest przy okazji studentem to pewnie jeszcze w międzyczasie się prześpi albo się pouczy tak jak ja :P), a jak przy okazji lubi scrapować to pewnie to właśnie będzie jego głównym zamiarem :) Ja dzisiaj stanowczo przegięłam majstrując na raz cztery prace. Jedną można już zobaczyć poniżej, druga obraziła się na światło przy robieniu zdjęć, a o ostatniej będzie, ale w bliżej nieokreślonej przyszłości.



Tym razem kartka powstała na wyzwanie Strychu z mapką :) Można sobie sprawdzić to wyzwanie pod tym linkiem- http://blog.na-strychu.pl/2013/10/wyzwanie-listopadowe-z-mapka/, a sama mapka będzie na dole wpisu :) Nie zawsze wiem z której strony zwykle się taką mapkę "gryzie", ale tym razem... Na prawdę przyjemnie i przede wszystkim intuicyjnie mi się z nią pracowało. Pomysły same pchały się do głowy :)







  

 Jeśli wpadłeś/ wpadłaś tu na chwilę zobaczyć inne prace na wyzwanie nie krępuj się zostawić komentarza (najlepiej z linkiem do swojego bloga). Bardzo chętnie się odwdzięczę :) Życzę wszystkim wielu ciekawych inspiracji podczas tego wyzwania i tak owocnej pracy jak dzisiaj u mnie w Kanciapie ;) 



ATC

Zwierzęce ATCiaki

15:42

Przyznaję że to mój debiut w majstrowaniu Shadowbox`ów (a i z samymi ATC miałam do czynienia całe... dwa razy :D) więc proszę nie bić że coś jest nie tak albo że w ogóle na odwrót zrobiłam niż trzeba :P Po prostu zobaczyłam wyzwanie na Scrapujących i stwierdziłam że może coś pomyślę skoro wygląda to względnie prosto.


Tak więc przeczytałam sobie kursik, szukałam fajnych grafik zwierząt (taaak... Cóż. Koty nigdy nie zawodzą. Czego jak czego, ale kotów w interentach jest taka ilość że każdy coś dla siebie znajdzie :D) i tak znalazł się u mnie ten kotek. Muszę się przyznać że chyba jako jedyna scraperka nie mam kolorowej drukarki. Na dodatek ta stara laserowa nie "łyka" żadnej kartki grubszej niż standardowa ksero, więc za każdym razem kończy się podklejaniem jakąś stabilniejszą kartką wszystkich moich wydruków... Wrrr~ Muszę wymyślić coś nowego z tą drukarką :)



 

Jednym z wymagań w pracy było stworzenie Shadowbox`a złożonego z trzech poziomów- pierwszego (bazowego) które miało być tłem i dwóch kolejnych nachodzących na siebie. Ja właściwie... Stworzyłam cztery warstwy. Pierwszym jest tło, drugim ramka, trzecim kotek i czwartym motylki w prawym dolnym rogu. Użyłam trzech różnych stempelków do zrobienia tych motyli i dość wyraźnie widać różnicę między stemplami silikonowymi i tym gumowym :<




 Na koniec tylko przywiązałam kawałek muliny do ogonka mojego Mruczka i voila! ATCiak gotowy na wyzwanie :) Jeśli podoba się wam moja praca i też byście chcieli wziąć w nim udział to zapraszam tutaj- http://scrapujace-polki.ning.com/forum/topics/atc-listopad-2013-wyzwanie-pinezki-zwierzecy-shadowbox


kartki

Sarmacka kartka na 70 urodziny

13:52

Kartka powstała na siedemdziesiąte urodziny mojego dziadka- który mimo że urodzony w XX wieku nadal ma w sobie coś z duszy sarmackiej właśnie :) Początkowo ciężko mi było znaleźć coś co jednoznacznie kojarzyło mi się z dziadkiem (i jednocześnie mogłabym przelać na kartkę) ponieważ jako tako dziadek nie ma zainteresowań które mogłabym wykorzystać.
W końcu wybrałam dwa kolory przewodnie- beż i czerwień ze względu na kolory jakie wybrał dziadek remontując salon. Banalne? Być może, ale myślę że te odcienie nie są przypadkowe i dziadek wybrał je kierując się nie tyle gustem, ile patriotyzmem (i babcia po prostu nie zgodziła się na czystą biel, a wolała cieplejszy beż :D).





 No cóż, żywię tylko nadzieję że dziadkowi karteczka się spodobała :) Wyglądał na dość zadowolonego kiedy ją ode mnie przyjmował (babcia nie wiedzieć czemu była dość sceptyczna kiedy usłyszała że sama ją zrobiłam :D) i mam nadzieję że chociaż przez chwilę posłuży jako ozdoba na komódce. 

Jak widać wyżej, nie miałam dobrego światła przy robieniu tych zdjęć, ale mam nadzieję że kolory nie wyszły zbyt przekłamane... Następne fotki postaram się wrzucić robione już w świetle dziennym :)


Instagram


Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images