project life

Week 37

16:56

Ponieważ nagromadziło mi się mnóstwo projectowych rozkładówek, zdecydowałam że przez następny tydzień pokażę Wam te najładniejsze wpisy jakie do tej pory udało mi się skompletować :)


Tydzień 37 to ostatni tydzień sesji zimowej (!) i tym samym połowa lutego. Byłam pewna że nie będę miała żadnych ciekawych zdjęć z tego okresu, ale tłusty czwartek i walentynki dały mi na tyle dużo ciekawych motywów że znalazłam kilka chwil na złapanie za aparat :)





Jutro minie dokładnie rok, odkąd zaczęłam prowadzić PL. Szykuję się z tej okazji na post podsumowujący wszystkie moje wpisy, na który zresztą serdecznie Was zapraszam :) Co mogę powiedzieć... jestem na prawdę szczęśliwa że zaczęłam ten projekt, mimo że miałam na prawdę dużo na głowie i wydawało mi się że to porywanie się z motyką na słońce.

Jeśli jeszcze nie wiecie czym tak na prawdę jest Projekt, albo chciałybyście zacząć ale jeszcze nie wiecie jak sobie z nim poradzić, odsyłam Was do postów Mru- w części 1 i części 2 możecie przeczytać co tak na prawdę potrzeba do stworzenia własnego albumu i jak stworzyć od pierwszego do ostatniego tygodnia bez wielkich nakładów i wyrzeczeń. To cudowna forma, do której zachęcam absolutnie wszystkich- warto zacząć, nawet jeśli wydaje się to pracochłonne :)

kartki

Wszystko mi trybi

00:43

Cześć :) Kartkowy szał z jakiegoś powodu mi nie odpuszcza (może to dlatego że sesja idzie i jakoś ciężko mi się zabrać za większy projekt) i dlatego mam dzisiaj dla Was zupełnie nowy kartkowy twór :) Tym razem wyszło mi męsko, urodzinowo i craftowo- mam nadzieję że spodoba się nowemu właścicielowi :)



Wierzcie mi lub nie, ale poza tym że ta kartka sprawiła mi mnóstwo radości, to jeszcze zrobienie jej zajęło... niecałą godzinę, łącznie ze sprzątaniem biurka. Tak długo chodził już za mną męski wzór, że chyba po prostu wiedziałam czego oczekuję od tej kartki i zrobienie jej polegało tylko na sklejeniu ze sobą elementów :) Bardzo lubię takie projekty, gdzie w sumie żaden element nie jest zbędny :)




Ponieważ praca jest mocno postarzona i inspirowana moadbordem (kolory, połączenie różu z brązem, trybiki), leci na wyzwanie do Retro Kraft Shopu (więcej o wyzwaniu można poczytać po kliknięciu w banerek),

http://retrokraftshop.blogspot.com/2015/05/wyzwanie-tematyczne-theme-challenge.html

oraz ma w sobie 5 elementów z wyzwania Diabelskiego Młyna (sznurek, brąz, prostokąt, koło, wstążka), więc zawita i tam :) Tutaj również możecie przenieść się na stronę wyzwania po kliknięciu poniżej.

http://diabelskimlyn.blogspot.com/2015/05/diabelskie-wyzwanie-z-retro-kraft-shop.html


album

Happy!

14:14

Ostatnio prawie w ogóle nie pokazywałam Wam inspiracji, które przygotowałam dla Piątku13- a jest co pokazywać, bo nowa kolekcja okazała się cudowna :)
Na pierwszy ogień poszedł scrapbook, do którego przygotowałam mały kurs na blogu Piątku (TUTAJ można go sobie poczytać).



Scrapbook prawdopodobnie zostanie przerobiony na Album Zdjęć Porzuconych, czyli znajdą się w nim wszystkie fotki których po prostu nie wykorzystam już ani do scrapów, ani do PLa czy Smasha, a których nie wyrzucę tylko dlatego że na razie nie mam na nie pomysłu :) Możliwe że ten albumik będzie zapełniał się baardzo powoli, ale kiedyś w końcu pokażę Wam go w całości.

Kartki! Ostatnio robiłam ich tak mało, że chyba troszkę się znudziłam puchaczami- zamiast miliona warstw wolałam proste karteczki bez okazji. Clean&Simple jak się patrzy :)



 W następnej kolejności stworzyłam LO, które pierwotnie miało być o wiele mocniej postarzone, ale... Jakoś nie miałam serca tak męczyć tych papierów. Tuszowania jest więc o wiele mniej niż w pierwotnych planach, ale mimo wszystko można się trochę wybrudzić ;)



 I na koniec ostatnia kartka którą przygotowałam dla Piątku, czyli powrót do puchatych form, w wersji kobiecej, słodkiej i bardzo kwiecistej. Uwielbiam takie połączenia kolorów, wstążeczki, kwiatki, tagi, kształty z wykrojników w ilości hurtowej i gdzieniegdzie błyszczące elementy :) Chyba dopiero przy takiej kompozycji na prawdę mam poczucie że się napracowałam.



Jak Wam się podobają moje prace? Pierwotnie miałam je Wam pokazywać osobno w każdym poście, ale większość z Was widziała je już na blogu Piątku, więc nie byłam przekonana do dublowania tych samych treści. Dajcie znać co myślicie o takiej formie :)

dzień matki

Na dwoje matka wrózyla

18:44

Cześć :) Dzień mam już niedługo, więc w ramach przypomnienia sobie jak się robi kartki, zrobiłam od razu dwie- dla swojej mamy i dla mamy koleżanki. Co by dwa razy nie brudzić, machnęłam od razu dwie :) Podobają się Wam takie puszyste kartki?




Jak widzicie, pierwszy raz w życiu zrobiłam kartkę z laleczką Julie Nutting. Do tej pory byłam dość średnio do nich przekonana, przede wszystkim myśląc że w życiu z nich nie skorzystam, więc po co mam kupować stempel który tylko zajmie mi miejsce. Nie sądziłam że mogę się z nimi tak dobrze bawić :)




A o co chodzi z tytułem? No cóż, niestety koleżanka jednak zrezygnowała ze swojej wersji i obie bliźniaczki zostały u mnie w rękach. Trochę szkoda było mi włożonej w nią pracy, więc zorganizowałam na Facebooku małą wyprzedaż moich kartek w ogóle- jeśli mam być szczera, odzew znajomych nieźle mnie zaskoczył, bo prawie wszystkie zostały odebrane ode mnie w ciągu trzech dni od ogłoszenia.
Jak myślicie, czy takie sezonowe wyprzedaże to dobry pomysł na wyczyszczenie swoich zapasów? Robiłyście kiedyś podobne akcje na swoich blogach? Dajcie mi znać w komentarzach :)

wyzwanie

Notesowe love

16:15

Cześć! Na blogu Projekt Plannera nowe wyzwanie, w którym mogą wziąć udział nawet osoby scrapujące mało bądź... wcale :) Wystarczy pokazać swoją własną kolekcję notesów i pochwalić się jaką kolekcję udało się Wam zgromadzić. Prawda że łatwe? W takim razie wyciągamy swoje notesy i śpieszymy się ze zgłoszeniem, bo zostały już tylko dwa dni :)


Okej, moja kolekcja nie wydaje się być zbyt obszerna czy pokaźna, ale stwierdziłam że zamiast wyciągać wszystko z szaf i zastanawiać się czy niektórych nie powinnam już się pozbyć, wyciągnęłam po prostu te które uwielbiam i z których wciąż korzystam :)

1. SMASHe- okej, nie są to notesy w pełnym tego słowa znaczeniu, ale jak najbardziej nadają się do jurnalingów i wszelkiego rodzaju artystycznego wyżywania się. Uwielbiam je, uzupełniam już od roku i nie zapowiada się żebym miała przestać. Mój scrapowy must have :)



2. Notes smashowy- zdziwieni? To już notes w pełnym tego słowa znaczeniu, a dla mnie jest bazą smaszowania w ogóle. Wrzucam do niego wszelkie bilety, zdjęcia które zostaną mi po pracy nad scrapami czy albumami, małe ścinki, naklejki, dodatki... słowem: wszystko, co może się przydać przy pracy nad samym SMASHem, a co mogłoby mi się pogubić do czasu aż będę miała usiąść do pracy. Jest malutki i niepozorny, ale to dzięki niemu mam wszystko pod ręką. 



3. Planner- cóż, to chyba było do przewidzenia :) To forma z którą jestem najbardziej na bieżąco, bo najzwyczajniej na świecie każdego dnia mam go ze sobą. Faktycznie niektórzy patrzą się na mnie dziwnie kiedy widzą te wszystkie stempelki, naklejeczki i dodatki, ale... czemu miałabym się przejmować, skoro na prawdę sprawia mi to niezłą frajdę. Do plannera początkowo nie byłam przekonana, ale dzisiaj to jedna z moich ulubionych form :)



4. Sodowe art jurnale- tak je kocham, że aż... żadnego nawet nie zaczęłam. Do tej pory się głowię do czego mogłyby mi posłużyć, ale nie jestem w stanie zacząć, bojąc się że je zmarnuję. I tak leżą sobie, czekając aż pewnego dnia wrzasnę z euforią "eureka" i powstanie w nich coś zaiste wartego tych jurnali. Szczególnie ten z napisem "do epic shit" wszedł mi na ambicję, więc nieprędko się zapełni.


5. Szkicowniki i cosplayowa bliblia, która... również jest szkicownikiem- tych mam w pokoju od groma i ciut ciut, w większości w formie rozszarpanej na kartki bądź stanie rozpadającym się. Ostatnio dużą część starych szkicowników po prostu wyrzuciłam (czego powoli zaczynam żałować), ale pocieszam się że dzięki temu mam miejsce na nowe. 


O co chodzi z cosplayową biblią? To notes- szkicownik, w którym poza projektami nowych strojów zbieram również wskazówki innych co do uzyskiwania konkretnych efektów (np. metal, chromowany metal, zardzewiały metal, sztuczna krew, sposoby tworzenia hełmów). Oczywiście żeby nie było zbyt nudno, czasem ozdabiam te strony moimi ilustracjami. Jak na razie służy mi doskonale :) 


I to by było na tyle jeśli chodzi o moje notesowe skarby :) Jeśli chcecie wziąć udział w wyzwaniu lub podejrzeć notesowe zbiory innych, kliknijcie w bannerek poniżej, a przeniesiecie się prosto na stronę wyzwania :) Tymczasem trzymajcie się ciepło i do zobaczenia wkrótce!

http://projektplanner.blogspot.com/2015/04/wyzwanie-3-i-wyniki-2.html

Instagram


Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images