exploding box

Ślub!

19:02

Pamiętacie PL, który majstruję dla pewnych nowożeńców? W sumie jest to scrapowy album wkładany do koszulek, bo różni się od standardowych Projektów pod wieloma względami :) Tym razem jednak chciałabym wam pokazać coś zupełnie innego, ale z tej samej okazji i dla dokładnie tej samej pary.



Pudełeczko jest mniejsze od standardowych exploding boxów- jego wymiary to około 7x7cm. Bazę zrobiłam od zera, przede wszystkim dlatego że zależało mi na sztywności każdej ze ścianek. Box utrzymany jest w dwóch kolorach- bieli i szarości, dlatego zdecydowałam się przemalować również tekturki na pasujący kolor (tak, potraktowałam je gesso).



 Może nie będę oryginalna, ale uparłam się, że na środku kartki ma być torcik. Początkowo planowałam taki zwykły, papierowy... Po skończeniu wydał mi się jednak zbyt nudny. Na próbę nałożyłam troszeczkę pasty strukturalnej, potem jeszcze troszkę, potem stwierdziłam że może dodam jeszcze piętro i... skończyłam 1,5 godziny później, po zużyciu trzech patyczków do uszu i rocznego zapasu cierpliwości. Nie żałuję :D


Każda ścianka wyposażona jest dodatkowo w małą kieszonkę na ślubny zastrzyk gotówki. Może nie wyróżniają się nadto na zdjęciach, ale na pewno nie będą miały problemów ze spełnieniem swojej roli ;)
Na dzisiaj to wszystko, mam nadzieję że spodoba im się taka forma składania życzeń ;) Miłego weekendu!

album

Z Gdańskiem w tle

23:59

Kolejna strona PL do albumu :) Muszę się pochwalić że jestem już bliżej środka niż początku, chociaż zaczyna mi brakować czasu. Tym niemniej nie łamię się i zbieram siły na Zlot w Warszawie, już nie mogę się doczekać ;)


Tak więc mimo że myślami jestem już w Warszawie, na razie pracuję nad zdjęciami z gdańskiej starówki. Poszalałam nieco z ramkami i kolorami, chyba dość już mi tej zieleni ;)



Muszę przyznać że na Zlocie chyba najbardziej będę się starała podpatrzeć warsztaty Artworkshopu, bo dziewczyny będą pracowały właśnie z PL. Marzy mi się majstrowanie z nimi, ale mogę się założyć że dla mnie może już zabraknąć miejsca. Może ktoś z was też się wybiera do Wawy za tydzień? Bardzo chętnie się przywitam ;)

scrapbooking

Zakładka

16:22

Ostatnio niewiele brałam udział w wyzwaniach, więc może choć pod koniec miesiąca się na jakieś skuszę :) Odkurzyłam moje ukochane nożyczki z wzorkami (niektóre są już tak koszmarnie tępe że prędzej nadawałyby się do postarzania brzegów niż tworzenia wzorów) i ruszyłam na podbój wyzwania Scrapgangu.


Wystarczyło zrobić narożnikową zakładkę do książki. Ja niestety nie mam ani jednego okrągłego wykrojnika z ozdobnym brzegiem, więc jak mówiłam, poradziłam sobie nożyczkami z faluśką. Nie lubię grubych lub wystających zakładek, więc ta też jest bardzo płaska. Wystarczyły wąsiska, dwa papiery i gotowe :)


Zakładka leci na wyzwanie, a kto chciałby poznać szczegóły- wystarczy kliknąć banerek poniżej :)
PS. Jutro kolejna dawka PL, więc jeśli ktoś byłby zainteresowany moimi koszulkami to zapraszam ;)

http://scrapgangsterki.blogspot.com/2014/05/lift-niekartkowy-na-maj.html

róż

Kwietniowy SMASH

18:52

Wróciła do mnie słoneczna pogoda :) Co prawda temperatura waha się niemiłosiernie w okolicy 30 stopni, ale skutecznie walczę z nią wiatrakiem. Szkoda tylko że ten nie działa na pokusy wyjścia na dwór ;)
Wieczorami natomiast wracam do uzupełniania pamiętnika. Zdjęcia z kwietnia wyszły na prawdę przebojowo, cieszę się że wreszcie mogę je oprawić :)





project life

Z zielenią w projekcie

14:47

Oglądając prace scraperek, które już od dawna zajmują się PL (szczególnie te mieszkające za granicą) zachwycam się przede wszystkim niesamowitą ilością kolorów, wzorów kart, zastosowaniem ramek, rameczek, washi i masy innych dodatków- sama w sumie dopiero startuję z Projektem, ale nawet mi niesamowitą frajdę sprawia montowanie każdej strony albumu ;)


Dzisiaj pracowałam nad najstarszymi zdjęciami, sprzed około pięciu lat. Po takim czasie ciężko skonstruować długie i wyczerpujące opisy na temat jakiegoś wydarzenia, prawda? Niestety w ogóle mam dość mało notatek na temat zdjęć, dlatego album raczej nie będzie opływał w opisy.



Muszę się przyznać że pomysł na komentarz powyższych zdjęć przyszedł mi natychmiast po przejrzeniu materiałów ;P Nie mogłam darować sobie tej krztyny humoru, zresztą, jak widzicie obdarowana para też nie należy do szczególnie poważnych ;)


A tu już druga strona. Zdjęcia układam chronologicznie, żeby nie pogubić się w mieszance wszystkich tych materiałów ;) Trochę odmienna kolorystyka, bo i miejsce zupełnie inne.




To tyle jeśli chodzi o PL na dzisiaj ;) Jak widać obie strony są zupełnie różne i w sumie sama nie jestem w stanie powiedzieć która jest ładniejsza. A wg was? :)

dzień matki

Mamie

17:39

Już za tydzień dzień wszystkich mam, a ponieważ w ciągu tego tygodnia będę miała urwanie głowy (zaczynamy juwenalia, a mnie czekają jeszcze 3 egzaminy na raz) - stwierdziłam że to ostatnia chwila na stworzenie kartki dla mojej mamy.


Ponieważ połową głowy siedziałam w książkach, stwierdziłam że tym razem najlepszym pomysłem będzie zrobienie liftu. Bardzo podobała mi się karteczka stworzona przez Groszka (cudo niesamowite, TUTAJ można zobaczyć szczegóły tej pracy), a ponieważ jeszcze aktywne było wyzwanie Scrapgangu, stwierdziłam że upiekę dwie pieczenie na jednym ogniu.




Zostały mi już tylko do zrobienia czekoladki i moje przygotowania do dnia matki można uznać za zakończone. Mam tylko nadzieję że kartka nie zostanie odebrana jako "smutna" ;)



Trzymajcie się ciepło w tę deszczową pluchę, mam nadzieję że wkrótce zawitają do nas ciepłe, słoneczne dni ;) Jeśli chcecie jeszcze poczytać o wyzwaniu, to wystarczy kliknąć w banerek poniżej ;)

http://scrapgangsterki.blogspot.com/2014/05/lift-kartkowy-na-maj-i-wyniki-liftu.html

LO

Trochę inaczej

18:16

Ostatnio wzięło mnie na duże formy. Możliwe że to przez PL, który ostatnio wręcz śni mi się po nocach ;) W ramach oddechu od koszulek, zdecydowałam zrobić LO. Też oczywiście poleci do albumu- czasu jest coraz mniej, więc nie mogę się lenić :)



Wykorzystałam trochę przydasiów od SODY- zaopatrzyłam się ostatnio w strzałki, napisy, alfabet, a gwiazdeczki mam jeszcze z zeszłego roku. Ostatnio częściej korzystałam z tych Ikropki, ale tym razem pomyślałam że pora wrócić do drewnianych :)
Co do reszty dodatków- zaopatrzyłam się z nową porcję ceramiki w sklepie z elementami do biżuterii i nie mogłam się powstrzymać żeby nie wrzucić tu choć jednego oczka. Są na prawdę śliczne :)




Chciałam żeby scrap był raczej męski, więc skończyło się na tym że większość dodatków jest czarna. Tło też początkowo miało być ciemne, ale na szczęście się opanowałam i wykorzystałam kolejny pastelowy arkusz UHK. Wiem że teraz króluje weekend, ale ja jakoś nie mogę rozstać się z pastelami ;)


SMASH

SMASHowe zaleglosci- styczen i luty

15:50

Cześć wszystkim, dzisiaj będzie trochę nadrabiania ;) Obiecywałam że w końcu poza tym jak wygląda z zewnątrz, pokażę co mam w środku tego mojego SMASHa. Ponieważ zeszyt kupiłam w kwietniu, a planuję uzupełniać go w trybie 1 tydzień- 1 strona, miałam trochę do nadrobienia ;) Dzisiaj pochwalę się wpisami ze stycznia i lutego, a pod koniec miesiąca myślę że przygotuję już marzec i kwiecień. Nie wrzucam wszystkich zdjęć, bo niektóre na prawdę mają charakter osobisty- w moim przypadku SMASH został pamiętnikiem ;)

Zaczynamy od pełnego poglądu, szczegóły będą niżej ;)





Wpis powyżej to moja pierwsza SMASH'owa strona ;) Było ciężko, bo pan Bober zajął mi swoim monologiem całą kartkę, ale skutecznie zagłuszyły go sylwestrowe fajerwerki. Styczeń co prawda obfitował u mnie w wydarzenia, ale niestety nie obfitował w fotografie- miałam wtedy tylko malutką cyfrówkę, która nie dawała sobie rady ze zdjęciami w pomieszczeniach. 
 

A to już wpis z pierwszej w moim życiu sesji egzaminacyjnej. Jak widać nie kojarzyła mi się zbyt dobrze, więc dałam upust nagromadzonym emocjom i wyraziłam tę traumę ;) Teraz już nie dam się tak zrobić profesorom i zacznę się uczyć wcześniej. Bardzo podoba mi się przede wszystkim to jak w SMASHu pracuje się z tłem- nawet gdy nie jest ono szczególnie rozbudowane, stanowi bardzo ważny element wpisu i trzeba zwrócić na niego uwagę podczas budowania kompozycji.


Powyżej luty- wpis walentynkowy. Jak widać słodycze mnie pokonały ;) Tu już miałam mniejsze problemy ze zdjęciami, bo pomieszczenie było oświetlone przez światło słoneczne. Do wywołania nadawało się więcej zdjęć, które mogłam umieścić w albumie, ale wciąż jest ich względnie mało w porównaniu do kwietnia.


Na koniec wpis typowo SMASHowy, czyli co najbardziej lubię ;) Tu właśnie najlepiej widać tą współpracę z tłem- poza gładkimi stronami przygotowanymi typowo pod prace mamy też strony "do uzupełnienia", w których kompozycja opiera się o jakieś charakterystyczne elementy tła.
Przygotowałam więc wpis o rzeczach które uwielbiam z życia codziennego, małych pierdołach, które do SMASHa idealnie się nadają ;) Ciekawe czy za kilka lat nie popukam się w czoło gdy zobaczę co mi się podobało na studiach ;P
Na dzisiaj to tyle, kolejne wpisy już kończą się tworzyć, więc myślę że pod koniec maja pochwalę się zaległościami z marca :)

dzień ojca

Z męskim akcentem

17:04

Widzę że wszyscy już przygotowują się do Dnia Matki, a ja jak zwykle na opak robię rzecz typowo męską. Kartka powstała na życzenie przyjaciółki według zdjęcia, niestety nie mam źródła żeby was przekierować, bo mailem dostałam tylko obrazek. Moja wersja nie jest co prawda zbyt podobna do pierwowzoru, ale wolałabym jednak podać skąd wziął mi się pomysł :(


To była jedna z tych prac, które na prawdę wymagały zaangażowania. Wszystkie części zewnętrzne zostały przeszyte, kartka rozkłada się na prawdę we wszystkie strony, a w środku wszyłam bezpośrednio w bazę ukrytą kieszonkę. Kartka powstała na papierach Hot&Cold UHK, a rowerek mam z kitów Magicznej Kartki :) Całość zamknęłam w pudełeczku z papieru akwarelowego - pierwszy raz pobawiłam się z okienkiem.
Mam tylko nadzieję że kartka się jubilatowi spodoba, a ja będę mogła pokazać wam więcej takich "męskich" kartek z okazji Dnia Ojca. 



album

Welcome to the project life

16:49

Wraz z początkiem maja zaczęłam zupełnie nowy projekt, który prawdopodobnie pochłonie większość mojego (lichego w tym miesiącu) wolnego czasu. Mianowicie zostałam poproszona o stworzenie całego albumu Project Life, który w lipcu zostanie sprezentowany pewnym nowożeńcom z okazji ślubu. Brzmi groźnie, prawda? :) Album będzie w sobie mieścił wszystkie wspomnienia owej pary od momentu poznania aż do wesela, łącznie projekt obejmie ponad 400 zdjęć i 6 lat znajomości. Jestem lekko przerażona tym ogromem materiału :) Udało mi się jednak zdobyć pozwolenie na pokazanie kilku stron na moim blogu, więc mam nadzieję że nie zanudzę was tymi "życiowymi" wpisami.


Na razie oprawiam wszystkie zdjęcia w sposób tematyczny (na chronologię jeszcze przyjdzie czas) więc możliwe że kolejne zdjęcia będą albo z wcześniejszych, albo późniejszych wydarzeń. Ze względu na okres z jakiego mam zrobić album, wpisy na pewno nie będą miały formy cotygodniowej, ale na końcu zostaną ułożone po kolei.


 

Na pierwszy wpisowy ogień poszło wydarzenie sprzed dwóch lat :) Tu akurat z sierpniowego wyjazdu na deskowy zlot w Sopocie. Ponieważ na zdjęciach było dużo zieleni, złamanej tylko szarością asfaltu, zdecydowałam się na dobranie papierów w tych samych kolorach. Dopiero później wpadłam na podkreślenie brzegów kart tuszem co w efekcie nadało wydarzeniu lekko vintagowego charakteru :)


Instagram


Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images