Akwarelą zajmuję się w tej chwili od około 5 lat. Prawdopodobnie nie jest to duże doświadczenie (z czego coraz boleśniej zdaję sobie sprawę w ramach upływu kolejnych lat), ale pozwoliło mi na przetestowanie kilkudziesięciu rozwiązań i wykorzystanie naprawdę sporej ilości materiałów. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o moich ulubionych wraz ze wskazówkami dla początkujących. Zapraszam.
Boże Narodzenie
Grudniownik - jak zaplanować pracę, żeby poradzić sobie zamknięciem albumu
21:02
Święta przed nami, a ponieważ coraz więcej osób zadaje sobie pytanie co właściwie z robić (lub nie robić) z grudniownikiem, zdecydowałam się podzielić własnym doświadczeniem w tej materii. Zapraszam ;)
Cześć :) Podpytywałam Was na instagramie czy przed wyjazdem chcielibyście zobaczyć czystą bazę journala i to jak zdecydowałam się go zagospodarować. Zdecydowana większość była bardzo entuzjastycznie nastawiona (swoją drogą, dziękuję za tak liczny odzew!), więc zgodnie z obietnicą zapraszam na sneak peak z przygotowywania notatnika.
Wiem że niektórzy już dawno zabrali się za rozkładówki z aktualnego miesiąca, a ja dopiero pokazuję Wam czerwiec zeszłego roku (wiem, wstyd), ale pomyślałam że być może ktoś z Was również chciałby przetestować drukowany journaling i przyda mu się kilka wskazówek na początek.
Pierwszy tydzień zeszłorocznego grudniownika w albumie - kilka moich przemyśleń o grudniowniku, o tym dlaczego zdecydowałam się na połączenie standardowego Projectu z małym albumem, troszkę o barierach jakie napotkałam przy okazji grudniownika w tej formie i o moim grudniu w ogóle. Zapraszam serdecznie :)
Niby już dawno po świętach, ale przypomniał mi się niewielki prezentowy projekt, który realizowałam jeszcze w grudniu. To fajny prezent nie tylko na Boże Narodzenie, więc jeśli macie kawałek washpapy i godzinę wolnego czasu, to zapraszam na kilka wskazówek jak wykonać personalizowany szkicownik.
Listopad 2016 to głównie pożegnanie jesiennych tygodni, ambitne przygotowania do prowadzenia grudniownika i wyjazd na mistrzostwa łyżwiarstwa figurowego. Zapraszam :)
Zgodnie z obietnicami, dzisiaj jedna z ostatnich rozkładówek z poprzedniego albumu. Dużo jesiennych, klimatycznych zdjęć i pierwsze tygodnie po wakacjach.
"A single word can be a powerful thing. It can be the ripple in the pond that changes everything. It can be sharp and biting or rich and soft and slow." Dzisiaj o małym słowie z wielkim znaczeniem.
Cześć! Wrześniowe rozkładówki już obfocone, więc jeśli szukacie inspiracji do własnych jesiennych stron, to zapraszam do oglądania.
Całe lato, jak zwykle ostatnio, spędziłam w Warszawie na pracy. W wolnym czasie oczywiście był grany aparat i zdjęcia jeśli nie do PL'a, to do albumów, ale w tym roku zdecydowałam się też na inną formę dokumentacji, którą (co prawda dopiero w listopadzie) udało mi się skończyć i sfotografować. Zapraszam~
Lato za pasem, więc chociaż zaległości w moim albumie sięgnęły zenitu, zapraszam na małą dawkę inspiracji PLowych :) Dzisiaj pokażę Wam zeszłoroczny sierpień, więc jeśli planujecie wakacje i zastanawiacie się powoli jak pokazać je w koszulkach, to może znajdziecie u mnie kilka pomysłów. Zapraszam :)
Cześć :) Dzisiaj wpis na lekko, z okazji sobotniego Zlotu w Warszawie. Jeśli jesteście ciekawi jak z mojej perspektywy wygląda taka wyprawa i co właściwie sprawia że już od pięciu lat bez przerwy telepię się tak daleko tylko po przydasie, to zapraszam do lektury dzisiejszego wpisu :)
Ostatnio zdecydowanie za dużo czasu poświęcałam na czynienie Project Life'u, projekty i pracę - stąd mała odskocznia i wyjątkowo inny temat, czyli randka z mini albumem. Zapraszam wycieczkę po Nowej Marinie :)
Od jakiegoś czasu obserwuję wśród moich blogowych znajomych pewien trend - porzucają blogi, zakładają nowe, próbują innych, często bardzo ciekawych rzeczy, niektóre blogi straszą pustkami już od kilku miesięcy, a ich autorki po latach regularnego tworzenia kompletnie znikły, by na moment wrócić, mówiąc "do widzenia". Nie ukrywam że i u mnie straszy pustkami, więc niech będzie że znam temat z drugiej strony - bo co jeśli zadamy sobie pytanie, czy nam w ogóle wolno nie tworzyć?
4 miesiące zaległości albumowych i ponad pół roku zaległości w pokazywaniu rozkładówek na blogu? Da się zrobić :) Cóż, nie ukrywam że nieco przeraża mnie nadrabianie takich przerw, ale mam nadzieję że przynajmniej zainspiruję Was do zabrania się za zaległości! W dzisiejszym wpisie mam dla Was kilka rozkładówek z samego środka lata, zapraszam :)
Witajcie :) Zdaję sobie sprawę, że ostatnio blog mi jakby... umarł. Wymówki to moja słaba strona, więc zamiast się tłumaczyć, czemu ostatni post pojawił się półtora miesiąca temu (sic!), wolałabym opowiedzieć Wam o czymś, co od dawna krystalizowało mi się w głowie, a czego wiele osób nie umie przyjąć do wiadomości. To taka mała sfera osobista, być może sposób myślenia, który bywa niewygodny (szczególnie w internecie), ale uważam że warto o tym powiedzieć, chociaż raz, nawet jeśli będzie to po cichu i ze spuszczonymi oczami. A mowa o marzeniach i o tym, że nie trzeba ich spełniać za wszelką cenę.



















