Na dwoje matka wrózyla
18:44
Cześć :) Dzień mam już niedługo, więc w ramach przypomnienia sobie jak się robi kartki, zrobiłam od razu dwie- dla swojej mamy i dla mamy koleżanki. Co by dwa razy nie brudzić, machnęłam od razu dwie :) Podobają się Wam takie puszyste kartki?
Jak widzicie, pierwszy raz w życiu zrobiłam kartkę z laleczką Julie Nutting. Do tej pory byłam dość średnio do nich przekonana, przede wszystkim myśląc że w życiu z nich nie skorzystam, więc po co mam kupować stempel który tylko zajmie mi miejsce. Nie sądziłam że mogę się z nimi tak dobrze bawić :)
A o co chodzi z tytułem? No cóż, niestety koleżanka jednak zrezygnowała ze swojej wersji i obie bliźniaczki zostały u mnie w rękach. Trochę szkoda było mi włożonej w nią pracy, więc zorganizowałam na Facebooku małą wyprzedaż moich kartek w ogóle- jeśli mam być szczera, odzew znajomych nieźle mnie zaskoczył, bo prawie wszystkie zostały odebrane ode mnie w ciągu trzech dni od ogłoszenia.
Jak myślicie, czy takie sezonowe wyprzedaże to dobry pomysł na wyczyszczenie swoich zapasów? Robiłyście kiedyś podobne akcje na swoich blogach? Dajcie mi znać w komentarzach :)