Week 33
14:40
Cześć po przerwie :) To już (albo dopiero) 33 tydzień w moim wykonaniu i powiem Wam nie bez dumy, że cudownie ogląda mi się te koszulki z poprzednich tygodni. Cieszę się, że udało mi się zapanować nad tym albumem, bo chociaż mam tak duże opóźnienie, to i tak jego tworzenie daje niesamowicie dużo satysfakcji!
Tydzień 33 minął mi zdecydowanie pod znakiem kawy :D Raz piłam ją z głową (cóż, manekin to też jakieś towarzystwo) i raz wyrwałam się z dziewczynami na bardzo prawdziwą kawę z aeropressu. Po całym tym czasie picia rozpuszczalnej lury, spróbowanie Kawy przez wielkie "K" było dla mnie lekkim szokiem. To niesamowite jak inaczej smakuje taka kawa :)
Co jeszcze? Jak na złość, w końcu wyszło słońce i człowiek jakoś z większym entuzjazmem zaczął podchodzić do życia. Co oczywiście przełożyło się na chęć ślęczenia nad notatkami (a raczej jej brak), w związku z czym zamiast za zakreślacz, chwytałam za lustrzankę.
Na koniec podrzucam Wam fotkę wszystkich moich projektów :) Kto zgadnie który zeszyt/ segregator jest do czego? :D
Trzymajcie się i do zobaczenia w sobotę! :)