Koniec sesji
18:17
I... wróciłam! Ledwo wpadłam do domu, a już rzuciłam się do nożyczek. Przyznaję się bez bicia, że ciężko mi było wytrzymać cały miesiąc bez scrapowego szaleństwa i nareszcie mogłam się wyżyć. Tym niemniej raczej nie będzie mnie tu zbyt często- zbliża się impreza w Katowicach, a zbroja wciąż nie gotowa ;) Swoją drogą, chcielibyście kiedyś zobaczyć efekty takich prac? Dajcie znać w komentarzach!
A tymczasem kolejna zmiana w Plannerze- ponieważ poprzednia zakładka jednak się nie sprawdziła (zapomniałam o jakiejś wystającej części za którą mogłabym złapać przy otwarciu kalendarza), stwierdziłam że zrobię jeszcze jedną.
Jak na zakładkę wyszła dość gruba, ale w końcu spełnia swoje zadanie :) Kiedyś widziałam kursik dotyczący takich ozdobnych brzegów z wykrojnika i koniecznie musiałam spróbować.
Czego użyłam do sklejenia tej strony: jeśli chodzi o papiery, to jest to głównie Studio Callico, kolekcja Printshop. Różowa baza zakładki to natomiast Sodalicious, Flower Power (uwielbiam tę kolekcję, zużyłam już chyba ze trzy pełne zestawy ;D). Alfabet to oczywiście Prima, a rubonsy to American Craft.
Druga strona już zdecydowanie delikatniejsza, ale papiery wciąż z tych samych kolekcji. Zdecydowałam że do aktualnych list przyda się coś bezpośrednio przy odnośniku, a do mini notatek zawsze przyda się miejsce. Stąd po tej stronie papierowa kieszonka, wyjątkowo babska i delikatna, ale do rysowania schematu nagolenników zdecydowanie nada się lepiej niż zeszyt do nauki ;)
I to tyle z mojej strony, do zobaczenia wkrótce :)
PS. Pracę zgłaszam na wyzwanie do Project Plannera- bo w sumie dlaczego nie ;)